Tramwajowy.pl

  • Złe wieści z Zielonej Wyspy

    No więc moi mili towarzysze, panie i panowie, koledzy i koleżanki. Veolia Transport w Dublinie zatrudniła w przeciągu pół roku ponad 20 osób. Chwała za to, bo wszędzie słyszy się tylko o zwolnieniach. A złe wieści to takie, że zatrudnieni to tylko tutejsi, Irlandczycy. Więc jeśli chciałbyś/chciałabyś szukać zatrudnienia jako motorniczy,kanar lub w biurze to gwarantuje,że jako Polak nie masz szans. No chyba że zmienisz nazwisko i imię na np: Paddy O’connor 😉

    Rozumiem, że recesja itd i trzeba własny kraj wspierać (mimo, że Veolia Francuska jest) ale takich typów jak przyjęli teraz to za wygląd bym posadził na kilka lat  w pierdlu. I się zastanawiam jakie mają doświadczenie 😀 bo co niektórzy z twarzy nie wyglądają na roztargnionych

  • Nowa szata graficzna

    Wiosna już nadeszła to i grafikę trzeba było zmienić 😉 ale to ciągle ja Tramwajowy Tomek z Dublina

  • Zamknięta linia

    W sobotę, niedziele i poniedziałek cześć lini czerwonej była zamknięta. Jeździliśmy od The Point do RedCow. Przystanek Belgard został zamknięty ponieważ montują zwrotnice, trzeci tor itd, ponieważ już w przyszłym roku kolejne przedłużenie tym razem do City West.  Okazało się, że budowlańcy się nie uporali i linia jest zamknięta jeszcze we wtorek i środę.

    Niektórzy motorniczowie pytali się co ustawić na wyświetlaczu, znaczy ostatni docelowy przystanek. Dyspozytor nakazał ustawić RedCow ponieważ tam kończyły tramwaje a dalej autobusy zabierały pasażerów i wiozły na dalsze przystanki i dojeżdżały do końca czyli do Tallaght. Ja ustawiłem Tallaght. Niektórzy mi mówili że mam źle ustawione. I teraz pytanie.

    Linia jest od punktu A do punktu Z, przesiadka w punkcie X. Jesteś turystą, masz za zadanie dojechać do punktu Z, podjeżdża tramwaj i na tablicy ma X. Nie wsiadasz, podjeżdża następny to samo i tak dalej i dalej i dalej. Więc szukasz innego środka lokomocji.  Więc jako motorniczy co byś ustawił na swoim banerze?

  • Patron

    Wczoraj miałem egzamin na Minder Driver, czyli po polskiemu będzie to „patron” czyli gość który pokazuje młodemu pracownikowi różne sztuczki, triki i inne manewry dotyczące jazdy. Po kursie na motorniczego młody adept musi z patronem wyjeździć dwa tygodnie.  Zgłosiło się 25 chętnych. Wczoraj ja miałem egzamin. W jedną stronę jechałem ja i Team Leader zadawał mi kilka pytań a  w drodze powrotnej to on prowadził. A ja miałem za zadanie wyłapać błędy które specjalnie TL popełniał, opowiadać o niebezpiecznych punktach. W dodatku trzeba być dowcipnym, uważnym i wyraźnie i poprawnie opowiadać 😉 a ja przecież obcokrajowiec. I tego się obawiam. Że będę miał mniej szczęścia jak ostatnim razem kiedy mnie przyjmowali, na 400 chętnych czterech przyjęli a  w tym mnie;). Teraz 25 chętnych a ile potrzebują tego nie wiem