Czwartek na linii zielonej. Znalazłem plecak z laptopem jeszcze włączonym, czterema kalkulatorami i jakieś papiery. Komputer nie wiele wart bo dość stary 😉 duży i ciężki ale dane na nim mogą być warte dużoooo. Od mojego zgłoszenia do końca mojej zmiany nie było właściciela a to ponad 4h. Ale w środku był pasek wypłaty więc ludzie od nas skontaktują się z Panią Linda a właściwie jej pracodawcą. Pewnie się ucieszy. A na mieście cisza i spokój, bo wszystkie puby zamykali już o 24:00. W wielki piątek jest zakaz sprzedaży alkoholu w barach, restauracjach,pubach,sklepach itd. Dlatego w czwartek wszyscy robili ogromne zapasy piwa w Tesco, Dunnestore i innych sklepach.
Tramwajowy.pl
-
Daliście się nabrać??!!
Żartowałem, cały poprzedni wpis to jedna wielka ściema. Pierwszy kwietnia jednym słowem Prima-Aprilis. Nie wracam, rozwodu nie biorę, nie wydzwaniam 😉 chociaż niektórzy by pewnie chcieli żebym dzwonił częściej. W pracy jak to w pracy raz zajebiście raz nie fajnie. Zostaję 😉 jak długo się tylko da.
Over and Out.
-
Pierd&%$& WRACAM!!!!!
Już ponad dwa lata tutaj siedzę, w sumie nic nie osiągnąłem. Cały czas stres w pracy, nerwy, niedomówienia. Jednym słowem dobra mina do złej gry. Postanowiłem wrócić. Staram namówić się małżonkę ale ona jakaś uparta. Powiedziała, że weźmie rozwód ze mną jak wrócę. Może i lepiej, przynajmniej będzie jej się dobrze żyło tutaj w Irlandii. Wydaje majątek na telefon, co dzień dzwonie po kilka godzin do rodziny, przyjaciół, znajomych. Tęsknie za WSZYSTKIM. Jednym słowem mam dość. Zastanawiam się czy brać wszystkie swoje rzeczy, znaczy czy przewozić je kurierem do Polski, czy zrobić wyprzedaż i zarobić parę groszy. Wypowiedzenie już napisane teraz tylko je dostarczyć do pracy. No i to by było na tyle przygody z Irlandią.
-
Ogłoszenia w tramwaju
W niedziele byłem na zielonej. Od czasu do czasu pojawiają się „safety notice” notki bezpieczeństwa np. o ograniczeniu prędkości na danym odcinku, o robotach na torach itd. Obowiązkiem każdego jest zaraz po podpisaniu listy obecności zapoznać się z takową notatką i podpisać. Jeden z motorniczych tego nie zrobił. Dyspozytor John zauważył to i przeczytał informację przez radio 😉 na ogólnym kanale. Śmieszne to trochę, bo nie była to rzecz bardzo poważna no ale cóż to tylko John.
Wczoraj w hali O2 znów jakieś występy. Tym razem X Factor, coś w rodzaju Mam Talenta;), czy Gwiazdy Śpiewają. Tłumy nastolatków szalały. Przez radio usłyszałem jak jedna motornicza prosi o ochronę lub CSO żeby zajrzeli do jej tramwaju bo piją palą i ogólnie rozrabiają. Tak się złożyło, że wszyscy właśnie byli w The Point a zdarzenie miało miejsce na drugim końcu linii, blisko Tallaght. I tak sobie jechałem, a byłem już w centrum, i nagle usłyszałem w kabinie głos dyspozytora: – ogłoszenie do ludzi jadących w tramwaju nr.xxx w kierunku centrum przystanek RedCow, tramwaj ten nie pojedzie dalej z powodu kilku osobników rozrabiających na pokładzie. Będziemy oczekiwać na przyjazd policji. Normalnie zdębiałem. Myślałem, że tylko ja mogę robić ogłoszenia przez mikrofon w MOIM tramwaju a tu się okazało, że i dyspozytor może zrobić to samo i to w dodatku do konkretnego wozu. Sprzęt jest w fazie testów dlatego słyszałem to ja i jeszcze jeden kierowca.