Tak, dłuższy czas na lini zielonej spędzam. Dwa tygodnie już nic nie pisałem. Ale ten czas leci. Cztery dni wolne za mną(w towarzystwie gościa co się miło bawił – mam nadzieje), trzy nocki przede mną. A na czerwonej już otwarte przedłużenie lini do The Point. Oj zamieszania będzie sporo. Dla mieszkańców kilka uwag: Jeśli podróżujesz z Connoly do Tallaght – jedna przesiadka, mogą zdarzyć się dwie (Heuston i RedCow), podróż z The Point do Tallaght bez przesiadek (teoretycznie) no i droga powrotna z Tallaght do The Point bez zmiany tramwaju a z Tallaght do Connoly przesiadka gdziekolwiek po przytsanku Heuston, chyba, że wysiądziesz na Busaras i udeżysz z buta niecałe 3minuty. Skomplikowane to troszke ale sądze, że po pół roku pasażerowie i kierowcy/motorniczowie nauczą się tras 😀
Tramwajowy.pl
-
Fenomen pierwszych drzwi drewnianych, stalowych czy szklanych 😉
Dlaczego ludzie bardzo często stojąc na środku przystanku lub nawet na samym końcu gdy tramwaj podjeżdża dobiegają i wsiadają pierwszymi drzwiami. Dlaczego się wcześniej nie ustawiają. Czy ktoś mi to wyjaśni ? Już czasem tak podjeżdżam, żeby się nie dało wsiąść pierwszymi (złośliwiec ze mnie) ale i tak się pchają. To, że co niektórzy lubią siedzieć zaraz za kierowcą/motorniczym zrozumiem. Ale przecież można wsiąść obojętnie którymi drzwiami i przejść przez wóz.
Od kilu dni mamy dwóch nieznośnych lumpów. Jeżdżą od początku do końca 😉 przesiadają się ale smród po nich pozostaje. No i dziś trafiłem na gościa. Ale niestety……szanowna pasażerka się zlitowała i kupiła mu bilet całodzienny. NOŻ KURWA JEGO MAĆ. Gdy to zobaczyłem, podszedłem do niej i spytałem grzecznie czy kupiła mu bilet. Odparła twierdząco. Poprosiłem ją, żeby usiadła więc obok owego szanownego pasażera. Ale ona wybrała przeciwległy koniec tramwaju. No i typ nie do ruszenia. Bilet ma więc jeździ.
-
Pracoholik
W piątek mieliśmy małą imprezkę w domu. Jak to bywa przy herbacie żeśmy nie siedzieli i zeszło nam do 3 nad ranem. Na następny dzień znów była imprezka. Wróciłem a właściwie winda przywiozła mnie z drugiego na dziewiąte, wtoczyłem się do domu. Było około 1 w nocy. Tuż po 3 się obudziłem, ubrałem w uniform i byłem gotowy do wyjścia do pracy. Dobrze, że małżonka się obudziła, skrzyczała i uświadomiła mi że spałem 2h i że dopiero będzie a właściwe już jest niedziela a ja do pracy dopiero w poniedziałek. Mogło by to się skończyć nieciekawie 😉
A poniedziałek w pracy minął przyjemnie. Kilka rundek na zielonej, później dwie godziny jako rezerwa i do domu 😉
-
10:20 -> 17:10
Dziś rozpoczęliśmy szkolenia na nowym odcinku C1 czyli przedłużenie lini czerwonej do The Point. Dwa kółka nauki i trzecie już z TL jako „egzamin” ;). A tak poza tym to coś ostatnio mi się pisać nie chce.