Wyścig na 1/4 mili 😉
Tankowanie piachu, widok z kamery
Standartowo zostawiane śmieci w tramwaju
Wyścig na 1/4 mili 😉
Tankowanie piachu, widok z kamery
Standartowo zostawiane śmieci w tramwaju
Niedziela była spokojna ale do czasu. Wieczorem na miasto wyruszyły trzy grupy nastolatków ( 8 – 14 lat) Grupy te były dość liczne bo po około 30 osób. I tak latali po torach a policja stała i się patrzała zamiast pałami lać. Pilnowali tylko żebym jakiegoś małego gówniarza nie przejechał co zrobił bym z wielka przyjemnością. Na szczęście więcej nie miałem problemów a o reszcie zabawy słyszałem przez radio.
Poniedziałek wolny więc sobie odpocząłem troszkę.
A wtorek byłem bardzo senny, po 5 godzinach spania trudno być wyspanym. Podczas przerwy troszkę dzwoniłem i tak sie zagadałem, że spóźniłem się na mój tramwaj. Zegarek stanął a ja byłem na dworze. Poszedłem na górę, sprawdzam monitor i oczom nie wierzę. Mój rozkład już na przystanku, motorniczy niecierpliwie rozgląda się za zmiennikiem no i pobiegłem. Zdążyłem, nie odjechał ![:-] :-]](http://i.wp.pl/a/i/blog/emot/smile23.gif)
Wpis tylko dla dorosłych.
Jak mnie dziś kurwa wkurwiali ci pojebani ludzie. Niektórzy z nich mają chyba tylko jedną fałdę na mózgu więcej od konia a tylko po to, żeby nie wypić wody z wiadra podczas sprzątania. Dziś był dzień meczu. Jak zwykle tysiące ludzi na przystankach. Potrąciłem chyba 3 osoby bo 2 to na pewno. Oczywiście wszystkich na przystanku. No stoi sobie taki kretyn, dzwonie dzwonkiem, trąbię trąbką, jadę 10 km/h pomimo ,że mogę 25 😉 a ten frajer i tak stoi i sie patrzy. No cóż pewnie będzie miał zajebistego siniaka na ramieniu, bo spotkanie z 50 tonami naprawdę boli :D. Następna była laseczka która też stała tuż przy samej krawędzi i coś pisała w notesiku. Oczywiście robiłem wszystko tak samo jak poprzednio ale cóż i ona nie reagowała. Więc notesik jej pierdolnął na ziemię a właściwie pod tramwaj a ona też zarobiła i mam nadzieję że będzie miała zajebistego siniaka. No to trochę mi ulżyło ale nerwy miałem straszne.
A na zdjęci widać jak blisko stoi tram od krawędzi platformy
Pierwszy dzień pracy po długim odpoczynku zazwyczaj bywa ciężki. Ale nie było aż tak źle. Jedynie co to mnie ludzie dość mocno denerwowali, bo oni tutaj uwielbiają przechodzić w niedozwolonych miejscach i wyskakiwać tuż przed tramwaj. Wierzcie mi, że tutaj wychodzenie przed wóz jest zupełnie inne niż w Polsce 😉 Tu po prostu część ludzi, większa część to kretyni lub są na tyle odważni, że nie boją sie spotkania z 50 tonami oko w oko. I tak jadę 30 cm od chodnika z prędkością 30 km/h, żeby się w czasie wy mieścić