Ale jaja. Najstarszy stażem pracownik ma obecnie pod opieka niedoszłego motorniczego z ostatniego kursy i tak chłopaki sobie jeżdżą razem jako patron i uczeń. No i sie wydarzyło. Zapomnieli ze kończą już i z końca trasy ruszyli normalnie z pasażerami a nie do zajezdni. Przez to minęła ich przerwa bo musieli zawrócić, wysadzić ludzi itd. Mogli to zrobić przy zajezdni ale chyba w panice patron zapomniał jak sie zwrotnice przerzuca ręcznie, bo tej akurat nie da sie z kabiny i musieli jechać dalej do następnego miejsca gdzie można zawrócić. No i oczywiście wstrzymali trochę ruch na trasie. A śmiechu co niemiara na zajezdni
Tramwajowy.pl
-
4:51 -> 12:22
Oj nie dobrze sie dzieje. Zaczynam już powoli cfaniakować 😉 znaczy się coraz bardziej kombinuje, czuwak przyciskam łokciem 😉 bo to w sumie joystick więc można, rozmawiam już podczas jazdy przez telefon,co było nie do pomyślenia jeszcze miesiąc temu, ściągam kurtkę tez podczas jazdy. Kiedyś te kombinacje skończą się źle dla pasażerów, jak załącza się wszystkie hamulce a wóz stanie w miejscu 😛
-
6:57 -> 15:55
Niedziela. Słońce świeci, piękna pogoda tylko trochę zimno. A w godzinach porannych miedzy 7 a 9 po przystanku, torach i po okolicy przechadzał sie koń. Tak, taki normalny zwyczajny w łaty koń. Niestety nie zrobiłem zdjęcia bo gdy ja podjechałem to chłopak już był dość daleko. Wyniuchał sobie świeżą trawkę. Później chyba znalazł sie właściciel bo ogier gdzieś zniknął.
-
6:27 -> 15:54
Leniwa sobota minęła bez kłopotów. Bardzo dużo turystów sie pojawiło w mieście pomimo zniechęcającej pogody. Powoli zaczynałem już przysypiać. Oczy sam sie zamykały ale na szczęście dotrwałem do końca dniówki