Tramwajowy.pl

  • W co On pogrywa

    Sytuacja wygląda następująco:
    -nikt nie mógł dostać urlopu do dziś (uczciwie wypracowanego urlopu, który się należy jak psu miska) – lekko sytuacja się zmieniła, ponieważ Ci co mają najwięcej zaległego wolnego z zeszłego roku będą od jutra mieli przyznawany urlop.
    -od piątku firma przestała płacić chorobowe, więc jeśli chorujesz to jesteś w czarnej ….

    Dziś (Poniedziałek 16/05/2016) w wiadomościach o 18:00 wystąpił szef i powiedział : „Będę szczęśliwy płacąc motorniczym 52k€ lub 51k€ brutto na rok”. To jest dokładnie tyle ile my chcemy, ile proponowaliśmy dwa tygodnie temu na co się nie zgodził. Brak słów, nie wiem co o tym myśleć, w co on gra. Czyżby już zmiękł i odpuścił czy to może tylko zagrywka dla mediów a On i tak nadal swoje? Dowód jest – nagranie wideo 😉 A poniżej list od Związków do Szefa
    pismo

  • Zmiana trasy

    plakat
    Plakaty już rozwieszone. Od 21go Maja na okres dwóch miesięcy zostanie zamknięta część trasy tramwajowej od Jervis do The Point. Będziemy zawracać pomiędzy przystankiem Jervis a główna ulicą O’Connell Street. Specjalnie do tego celu zostanie skonstruowana platforma do zawracania, takie samo miejsce do zawracania jak znajduje się na Abbey Street czy Smithfield lub Blackhorse tyle, że to będzie inne bo będziemy najeżdżać na tory i w górę…kilka centymetrów ale zawsze coś ;). Może licencja pilota by się przydała :D:D
    Tu pojawia się mały problem. Z powodu „włoskiego strajku” niestety nie zostaliśmy przeszkoleni do tego typu manewru i nie wyrażamy na niego zgody. Przez zamknięcie części trasy będzie potrzeba mniej tramwajów czyli rozkłady (brygady) też się pozmieniają. Na to też nie wyraziliśmy zgody i będziemy pracować zgodnie z starymi rozkładami. No chyba, że cos się zmieni lada dzień..
    No właśnie, może coś drgnie. W końcu uformował się rząd w Irlandii jest nowy-stary Premier i nowy Minister Transportu. Wczoraj też za zamkniętymi drzwiami, po cichu bez wiedzy wielu ludzi odbywały się jakieś burzliwe negocjacje między zarządem a agencją rządową, która zleca nam przewozy. Czyżby przełom ???
    plakat2

  • Dzień pieszego pasażera

    Jutro zapowiada się a właściwie będzie na pewno kolejny „Dzień Pieszego Pasażera” w Dublinie. Żadnych rozmów nie było,żadnych na horyzoncie nie widać. Szef działu personalnego jest na wakacjach a za tydzień główny boss też zmyka odpocząć. Nasze urlopy są anulowane, dostają je tylko nieliczni a reszta ratuje się chorobowym. Jedna z partii rządzących wezwała tymczasowego ministra transportu do reakcji. Nasi przedstawiciele niedawno wysłali list do ministra, anulowali dwa dni strajku tylko po to, żeby się spotkać i przedstawić sytuację jak wygląda. Niestety jak wyżej, nie było żadnej reakcji.
    Także jutro strajk a następna data to 13 maja 😀

  • Ile to już dni?

    Listonosz przyniósł kolejny list z pogróżkami od szefa. Tym razem zagroził, że nasze pensje będą obcięte o co najmniej 10% jeśli strajk będzie nadal trwał. W przeciągu dwóch dni każdy z osobna ma odpisać dlaczego właśnie jego pensja miała by być nie obcięta. Niby ma racje. Ale powiedzmy, że ja mam już dość strajku. Chciałbym wysłać mu wiadomość, że przyjmuję cokolwiek jest w ofercie. Jeśli to zrobię to zostanę wyrzucony ze związków. Niby nie jest to wielka tragedia, da się z tym żyć ale…warunkiem zatrudnienia w firmie jest zapisanie się do związków. I tu koło się zamyka.

    Wydaje mi się, że jesteśmy już bliżej niż dalej. Z naszych żądań nie zostało już nic. W oświadczeniu wydanym przez naszych przedstawicieli czytamy, że: zaległe urlopy będą przydzielane jak się firmie podoba, przerwy rezerwowych będą mogły być przesuwane wedle zapotrzebowania nawet na koniec zmiany, oferujemy pełną dyspozycyjność w związku z otwarciem w przyszły roku nowej linii a co za tym idzie testowanie poza godzinami normalnej pracy. Jedynie co teraz byśmy chcieli to 5% podwyżki, nic więcej. Niestety, szanowny ON się nie zgadza.