Tramwajowy.pl

  • Wypadek

    Jak zwykle, kierowca samochodu osobowego nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej. Podobno nie posiada ubezpieczenia. Trochę go to będzie kosztowało.
    luas

  • Planowe zatrzymanie

    W niedzielę miało miejsce planowe zatrzymanie. Część trasy była wyłączona z ruchu.Wszystko już wiadomo było co najmniej od tygodnia dla zwykłego śmiertelnika a ludzie z biura mieli plany na pewno dużo wcześniej. Niestety nie obeszło się bez wpadek. Według mnie było to najgorzej zaplanowane przedsięwzięcie kiedykolwiek.
    -W mieście kursowały tylko cztery tramwaje, co 15 min, brak było zapasowego (rezerwy) a z zajezdni nie dało się dojechać. Miejsce na rezerwowy było, nawet na dwa.
    -Podstawione autobusy jeździły tylko od przystanku Blackhorse do Heuston z pominięciem wszystkich innych przystanków wyłączonych z ruchu tramwajowego tego dnia. Dopiero po interwencji ruszyły zabrac zniecierpliwionych z całej trasy
    -Dyspozytor nie miał zielonego pojęcia, jaką trasą jadą autobusy, gdzie parkują i jak często kursują
    -Wyświetlacze na przystankach nie były wyłączone i pokazywały różne bzdury jak np: odjazd za 18min mimo, że ja ruszałem już za 5min

  • Planowane zatrzymanie

    Już w niedzielę linia czerwona będzie częściowo zamknięta z powodu wymiany szyny zewnętrznej na łuku na Jamses’s street. Plakaty informacyjne na przystankach i w zajezdni wiszą już od tygodnia. Firma remontowa też od jakiegoś czasu dłubie ile może, żeby sama wymiana trwała jak najszybciej.
    Tramwaje będą kursowały na trasie Blackhorse – Tallaght – Blackorse i The Point – Heuston – The Point. Na odcinku wyłączonym ma kursować autobus.
    zatrzymanie plakat
    roboty jamses

  • Wolne

    Po długiej nieobecności na torach nareszcie wróciłem do pracy. Miesiąc urlopu to naprawdę dużo i można dobrze odpocząć od całego tego hałasu i zgiełku. Od pierwszego dnia nie pracowania całkowicie się odciąłem od pracy i nic zupełnie mnie nie interesowało, nawet nie korzystałem z tego środka komunikacji miejskiej. W między czasie miałem krótką wizytę w Polsce, gdzie rozchorowałem się na kilka dni z powodu zbyt wysokich temperatur. Organizm mój już przestawił się na Irlandzkie lato, gdzie 20 stopni to już jest upał a przy 15 stopniach Celsjusza ludzie chodzą w krótkich spodenkach i japonkach na nogach.
    Pierwszy dzień pracy przypadł na linii zielonej, udało się nic nie zepsuć. Okazało się też, że nie zapomniałem jeździć 😉 a na trasie też nic się nie zmieniło. Drugi dzień też miałem służbę na zielonej. Po południu nadeszła ciemna chmura i błysnęło raz. A jak tylko błyśnie raz to wiadomo, że piorun trafi w podstacje. I tak się stało tym razem. Tramwaje od St.Stephens Green do Dundrum stanęły z powodu braku napięcia w sieci. Ja załapałem się do tej części która jeździła od Brides Glen do Balally. Możliwość zawracania awaryjnego w kilku miejscach na trasie to jest jednak bardzo dobra sprawa, bo nie wyłącza całej linii z kursowania. Niestety jak na zielonej coś padnie to już jest koniec świata. Piesze pielgrzymki sunęły po torach, w butach na szpilkach, w sukienkach i trampkach i w garniturach. Co sprytniejsi łapali taksówki. Najodważniejsi próbowali dostać się do swojego miejsca przeznaczenia żółtym autobusem – powodzenia życzę.
    Awaria trwała około trzy godziny. Wszystko wróciło do normy tuż po dziewiętnastej czasu lokalnego.
    Niestety, jak to w życiu bywa, nieszczęścia chodzą parami lub przed dwa dni pod rząd. I tak dnia następnego dowiedziałem się, że sieć nie wytrzymała tego piorunu(a) i tym razem cała linia zawieszona. Ale ja już tego dnia byłem na swoich starych śmieciach na linii czerwonej.