Tramwajowy.pl

  • Kolejny akt wandalizmu

    Wspominałem już wcześniej o malowaniu tramwaju na czerwonej.  Nikt nic nie wie, nikt nic nie widział. Jedni mówią, że zrobił to podczas jazdy, inni, że podczas postoju na Connoly lub The Point. Inni jeszcze powiadają, że zdarzyło się to na zajezdni. W tę ostatnią wersję najciężej uwierzyć, bo w nocy w zajezdni na RedCow naprawdę jest duży ruch. Alstom (mechanicy) kręcą się non-stop, sprzątacze w ilości co najmniej pięciu też latają pomiędzy torami. A może mamy sabotażystę ;>

    luasGRAFITI

  • Zakupoholicy

    Bluebell inbount (do miasta) zatrzymałem się, otworzyłem drzwi i zauważyłem lekkie poruszenie. Jakiś mężczyzna zmierzał żwawym krokiem do wyjścia. W lusterku zauważyłem tylko nogi a w kamerze drugą część tułowia. Pani zemdlała mi w tramwaju.  I co tu robić? Zamknąć drzwi i uciekać czy wyjść i pomóc? Wysiadłem, zapytałem się czy jest OK. Oboje odpowiedzieli, że jest dobrze, że karetka jest zbędna ( w końcu kosztuje 100€) i zostali na przystanku a ja pojechałem sobie dalej. Dałem tylko znać dyspozytorowi, żeby na nich spojrzał czy przypadkiem pani nie zjedzie raz jeszcze.

    Pewnie zorientowała się, że karta kredytowa jej napuchła i dlatego zemdlała 😉

  • Odpowiedź na komentarz

    W związku z zapytaniem Krzycha z krzycholandii odpowiem po krótce.

    Urlop na żądanie zasadniczo nie istnieje. Zawsze można wziąć tzw „sick” czyli chorobowe, płatne dopiero po trzecim dniu zwolnienia. Rachunek ekonomiczny  jest prosty. Nie przychodzisz do pracy, nie masz zapłacone za ten dzień i odpowiednia kwota odjęta z bonusa na koniec roku, który wynosi 6% rocznej pensji.

    Właśnie miałem wątpliwą przyjemność przebywania w szpitalu z dzieckiem. Zamiast na 7 rano stawić się w pracy to o 5 rano byłem na izbie przyjęć, z synem który miał 40,3 st Celsjusza. No i zostaliśmy do piątku rano. Zaraz zadzwoniłem do pracy do dyspozytora, że niestety ale nie dam rady. Później dzwoniłem do swojego team leadera. Ale do czego zmierzam. Ano do tego, że mamy też taki urlop na chorobę dziecka. Można wziąć chyba 2 tygodnie wolnego. Z tego co pamiętam to jest to 100% płatne i bez strat w bonusie na koniec roku. A jak jest na pewno, tego dowiem się już za kilka dni 😉

    Godziny nadliczbowe można odebrać jako inny dzień wolny, co czasem bardziej się opłaca niż mamona 😀

    Dwa weekendy temu miałem wizytę dwóch kolegów 😉 na trzy dni. Trochę nie ładnie się zachowałem, bo w ostatnią noc ich wizyty poszedłem do pracy na 21.00. Brakło mi dni urlopu, żeby sprawę załatwić legalnie i oficjalnie. Ale chyba jakoś to przełknęli 😉 I znów, chciałem tutaj powiedzieć, że biorąc wolne tylko na tę noc, bym był stratny około 400-500€ na koniec roku. Więc 😉 rachunek ekonomiczny był prosty. Będę miał za to na bilety, żeby do nich do PL przylecieć. Obiecuję się poprawić następnym razem.

  • Nowy rok

    Nowy rok tuż za pasem. Grafik na koniec grudnia już się pojawił. I tak moi mili, nie załapałem się na tramwaj nocny 😉 za dużo chętnych było a i ja nie miałem wielkiej presji pracować extra.

    Niestety wigilię rozpoczniemy dopiero po 21 czasu lokalnego, ponieważ o 20:44 kończę zmianę. Większość z Was będzie już po kolacji i po rozpakowywaniu prezentów itd. Mam nadzieję, że chociaż dzieci wytrzymają do mojego powrotu i, że zdążę zobaczyć ich radość z rozrywania paczek.

    Jest jednak małe pocieszenie. Sylwester i Nowy Rok wolne.

    A co na torach? A no: „…same sh** ” jak to mówią.  Kolega po śmiertelnym potrąceniu chce wrócić do pracy ale firma go nie chce tak szybko,  jakiś graficiarz znów zaatakował tramwaj – tym razem na czerwonej i to dużo większy malunek lub akt wandalizmu niż ostatnio.