Załoga Ambulansu zatrzymała dziś nas na 12min. Nikt nie trąbił, w końcu przyjechali (pewnie) ratować życie.Na sygnale byli. W końcu się znalazła pani Kierownik 😉 i łaskawie odjechała z torów. Fakt, bezpośredni na torach nie stała ale oboje byśmy zahaczyli. Pani była na posterunku Gardy.Pewnie opatrywali jakiegoś menela.
Znalazł się też jakiś pan fotograf w okolicy. Bardzo zainteresował go wózek tramwaju oczywiście. Jak to bywa na łuku, wózek w jedną stronę a buda wychyla się lekko w drugą ale mało kto to widzi, bo na łuku tramy rzadko stoją, zazwyczaj przejeżdżają. I ja wysiadłem zaciekawiony tym, że on był zaciekawiony. Podszedłem bliżej kucnąłem a ten już mi cykał fotki. No kurde, o co chodzi. Żeby przypadkiem jutro nie było artykułu w gazecie 😉 że motorniczy o ambulans zahaczył 😀