Strajkujemy

Niestety kiedyś musiał nadejść taki moment, kiedy pracownicy powiedzieli „DOŚĆ”. Ostatni strajk motorniczych w Dublinie miał miejsce w 1913 roku, wtedy też zamknięto 20.000 ludzi w więzieniach. Później tramwaje skasowano, żeby wróciły w 2004 roku. I tak od czwartego roku nowego milenium nie było żadnych akcji protestacyjnych aż do dziś.
O co chodzi? Jak zawsze chodzi o pieniądze. Jedni powiedzą, że to za dużo czego żądamy inni powiedzą, że nam się należy. Osądy zostawiam każdemu z osobna. Faktem jest, że propozycje wysunięte przez związki są naprawdę wygórowane. Propozycja wysunięta z naszej strony to 52% podwyżki dla najstarszych pracowników, która będzie rozłożona w przeciągu pięciu lat. Ci którzy są najdłużej w firmie od 3 lat nie mieli żadnej podwyżki od trzech lat. Najwyższą skalę wypłaty uzyskuje się po 10 latach pracy i na tym koniec. Żadnych wysług, premii dodatków stażowych. Prawda, że negocjacje trzeba zacząć „z grubej rury” żeby było co zbić?? Odstani czwartek i piątek tramwaj w Dublinie nie kursował. Za tydzień powtórka czyli 18 i 19 lutego też żaden Luas nie wyjedzie. Niestety szef jest nie ugięty i oferuje nam jeden procent w przeciągu pięciu lat. Dodam, że w przyszłym roku otwierana jest nowa linia a przewidywany wzrost pasażerów to 25%. Czyli zysk jest ale nikt się nie chce z nim podzielić z tymi co go wypracowują. Firma przynosi znakomite zyski, nie jest dotowana z miasta ale mało kto o tym mówi. Media podają fakty tylko wygodne dla siebie, żeby sterować opinią publiczną.
To, że za tydzień kursować nie będziemy wszyscy już wiedzą. Teraz najciekawsze. Kolejne daty to 16 i 17 Marca kiedy to przypada największe święto w Irlandii czyli Dzień Św. Patryka. Do stolicy zjeżdżają wtedy tłumy z całego kraju i części świata. A jeszcze ciekawiej będzie 27 i 28 Marca czyli Święta Wielkanocne. Wtedy też przypada 100 rocznica Powstania Wielkanocnego i Niepodległości Irlandii. W te dni będzie już o nas głośno wszędzie.
Załoga jest zdeterminowana i nie odpuści. W głosowaniu w sprawie strajku wzięło udział 147 motorniczych. Tylko jeden był przeciw. O czymś to świadczy. Narażamy się na straty niestety ale walczymy o lepszy byt.

You May Also Like

About the Author: Sosq

5 Comments

  1. Późno napisałem bo wszystkie członki miałem zdrętwiałe bo kilkugodzinnym chodzeniu w kółko 😉

  2. Jeśli piszesz, że jest tak, jak jest, to bardzo dobrze robicie, praktycznie wszędzie kierowca czy motorniczy w przewozach miejskich jest wszystkiemu winien: utrzymania taboru, organizacji pracy, częstotliwości, skarg, zażaleń, sytuacji drogowych, itp. a zapomina się, że to właśnie my wyjeżdżamy kilometry, gapimy się po 10h w każdej sekundzie na trasę i, jeśli można, unikamy większości zdarzeń, jak chcesz opinię to praca jest bardzo dobra, jeśli urlop to jesteś niezastąpiony, jeśli podwyżkę to na twoje miejsce czeka dziesięciu, i tak dalej, dlatego w tym zawodzie ciężko jest nie pić (zalewanie bzdur i nerwów) i nie znieczulić się (tak na klientów jak i na niektórych głąbów dyspozytorów/kierowników/zaplecza – bo sprzęt jest przecież zawsze sprawny).

    Ale z góry tego nie widać jeśli słupki w Excelu są na zielono 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.