Na lini zielonej dziś troszkę jeździłem. No i było git. Około południa miała być zamknięta część trasy z powodu przemarszu konduktu żałobnego. Chowali dziewczynę która leciała feralnym lotem AF447, Wracała z wakacji. Skończyła studia niedawno, była lekarzem. Obeszło się bez zamykania lini. Policja znaczy się Garda zatrzymywała na chwile ludzi żeby nas przepuścić. Zasadniczo tylko 3 tramwaje były w to zaangażowane.
Autor: Tramwajowy
-
9:00 -> 17:19
Cały dzień przebiegał spokojnie. !0 minut przed końcem dojeżdżałem do przystanku i zobaczyłem grupkę ludzi i jedną kobietę na ziemi. Takich spraw nie należy lekceważyć. Zaraportowałem przez radio, pan dyspozytor poprosił mnie żebym wysiadł z kabiny i sprawdził czy potrzebna pomoc. Na szczęście ktoś z gapiów już zadzwonił i to też zgłosiłem. Pojechałem dalej a na następnym przystanku usłyszałem przez radio: Serwis 5 emergency call,emergency call. No wtedy wszystkie radia muszą zamilknąć, dyspozytor staje na baczność. Kilka pytań: czy są rani, czy tram, uszkodzony, gdzie się znajduje. motorniczy w miarę szybko się pozbierał, grzecznie odpowiedział na wszystkie pytania. Stuknął jakiegoś nissana na blackhall w centrum. I w nagrodę dostanie jakieś trzy dni wolnego.
-
5:00 -> 14:00
Ciężka jest zmiana depo drivera. Jako rezerwowy siedzisz i czekasz i spać się chce. I na zajezdni przestawiasz wozy i dla kolegów jeździsz rundki. Ale w miedzy czasie da się oko zamknąć. No i rozmowę miałem z TL. No i faktycznie okazało się, że wszystko jest OK. Raporty które były napisane z moim ID to tylko wybite szyby w tramwaju, napaść na pasażera, jedno spóźnienie ale nie z mojej winy 😉 no i jedno hamowanie awaryjne które zgłosiłem przez radio ale nie napisałem raportu na papierze. Wszystko wyczytał to z komputerka, powiedział, że sprawuję się dobrze 😉 i że znów na ten temat będziemy rozmawiać w grudniu przy ustalaniu wysokości mojego bonusu 😉
-
6:48 -> 14:52
Po wolnym weekendzie przyszedł roboczy poniedziałek. W niedziele było spotkanie motorniczych w związku z podwyżkami itd sprawami związkowymi. No i podobno będzie dobrze. Postulaty ustalone, kierownictwo prawdopodobnie przyjęło, groźba strajku oddalona. Ciekawe na jak długo. A ja dziś znów nie zabiłem kilka osób, nie skasowałem kilku autek. Jakaś nowa motornicza przyszła. Znaczy nowa dla mnie, bo wróciła z jakiegoś tam kilkuletniego urlopu czy coś. Muszę się dopytać. Mój TL chciał dziś ze mną rozmawiać ale, że musiał przeszkolić „nową” nie znalazł czasu. Ciekawe co chciał. Czy znów cos przeskrobałem?! A może jestem dobry i zostanę nagrodzony !! No cóż już jutro dowiem się 😉