Autor: Tramwajowy

  • Do Saggart

    Jest, dźwięk, jest obraz, jest kurs z Belgard do Saggart i z powrotem. Zapraszam do obejrzenia nowej trasy jeszcze nie otwartej. Mam nadzieję, że spodoba się mój komentarz live 😀

    Komentarze:

    Od Spex
    Ja też chcę takie ograniczenia prędkości na sieci.

    A tak po woli, nie macie tam jakiś specjalnych przepisów o stopniowaniu ograniczeń prędkości? W PL na drogach, nie można od razu przejść z 70 do 40 w mieście. Trzeba to powoli stopniować.

    Na zwrotnicy macie 15 w bok, a ile na wprost i na zjeździe. W drugim filmie mówisz iż na zjeździe jest 10.

    Jak to cały dzień bez pasażerów? To po co jeździsz?

    Krzywe tory. Nikt nie zgłaszał tego falowania? Może po prostu nie były jeszcze szlifowanie?

    To ile jeszcze macie tych przepisowych ograniczeń (25 na przejeździe).

    Końcówki bez kozłów oporowych?

    Odpowiedź:
    No więc na wszystko można odpowiedzieć jednym słowem. To Irlandia. Tu jest tyle dziwnych rzeczy,przepisów itd boje się że nie odkryłem nawet 10% z nich 😉
    Ale do rzeczy:
    1.stopniowanie prędkości, po co to komu ;p
    2.na zwrotnicy na wprost jest 30km/h a na zjeździe już 70km/h, tak tak zaraz po tych 15km/h
    3.Nie tylko cały dzień bez pasażerów ale cały miesiąc tak już jeździmy, żeby się nauczyć, żeby sygnalizacja się dobrze zaprogramowała, żeby kierowcy na drodze się przyzwyczaili itd itd
    4.Tory już gotowe, może po prostu trochę śmieci w rowkach
    5.Ograniczeń jest mnóstwo jak już kiedyś pisałem przez zwrotnice przejeżdżamy z prędkością: 5,10,15,20,25,30 km/h. Nie ma jednej ustalonej prędkości dla wszystkich zwrotnic.
    6. Kozły oporowe są tylko na Connoly i w The Point, nie pytaj czemu, nie wiem

  • Irlandczyk o wizycie

    Bez słów, tylko trzy zdjęcia. Wszystko mówi za siebie. Zdjęcia podczas wizyty Królowej Elżbiety II w Dublinie
    No to royals 2
    No to royals
    No to royals 1

  • Konflikt na zachodzie

    Tak jeżdżę sobie i się zastanawiam ile razy miałem konflikt z pasażerami. Czy ktoś na mnie wyzywał, krzyczą, próbował mnie zwolnić, bo zna tam kogoś. Ciężko jest mi to sobie przypomnieć. W przeciągu trzech lat pewnie na palcach jednej ręki bym policzył takie sytuacje. W Częstochowie za to była rewelacja. Co najmniej jedna awantura dziennie. Zastanawiam się czemu tak jest. Czy to z powodu zieleni w Irlandii ludzie są spokojniejsi czy po prostu wszystko ogólnie maja w głębokim poważaniu.
    notka z maja

    Nasz szanowny Operations Manager wywiesił informację na tablicy o ilości wypadków, kolizji itd itd. Znalazła się tam też ciekawa pozycja: „przytrzaśnięci drzwiami”. Są to przypadki oczywiście zgłoszone do firmy przez szanownych zgniecionych telefonicznie do Call Center. Pod spodem powinno być dopisane: 1000 innych nie zgłoszonych w ciągu dnia 😀