Podoba się? Mnie też ;p. Zdobyłem tego pendriva podstępem podczas otwarcia linii na City West. Oczywiście dla pracowników nic nie ma. Otrzymywali to tylko pasażerowie. A że i ja byłem na otwarciu w „cywilnych” ciuchach to się trafiło. Sprzęty te rozdawało RPA. Zapraszam na ich stronę www.rpa.ie , poszukajcie działu „contact” i napiszcie maila. A nóż widelec sie uda i przyślą Wam jedną sztukę tego podręcznego, fajnie wyglądającego, oryginalnego pendriva 😀
Autor: Tramwajowy
-
Gadżet
-
Zguba
Czy wspominałem, że często znajdujemy dużo rożnych rzeczy? No to tym razem znalazłem dziecko. Fakt nie rzecz ale znalezisko nie typowe.
Matka,prawdopodobnie Rumunka wysiadła i poszła z 6tką swoich pociech. Ja przechadzałem się z jednej kabiny do drugiej. Coś mignęło mi na siedzeniu. Myślałem, że to jakaś szmata albo torba a to się okazało, że to dziecko. Zgłosiłem że mam dwulatka na rekach a rodziców nie ma. Wtem przybiegł chłopiec, może 7letni i mówi ze to jego siostra. Po zabarwieniu skóry faktycznie było podobieństwo. Z pomocą nadeszło dwóch kanarów. Kolega powiedział dzieciakowi, że musi zawołać rodzica, inaczej dziecka nie oddamy. Matka przytoczyła się z wózkiem i swoją wesołą gromadką. Dostała lekką zjebkę od kolegi. Myślała że dziecko siedzi w wózku i powiedziała, że ma za dużo dzieci żeby o wszystkich pamiętać. Masakra normalnie. Ale czy to nasza wina?
-
13go w Środę
Środa 13go, wszystko zdarzyć się może 😉 i tak było. Rano jeden z kolegów przez radio zgłosił że matka oddaliła się z przystanku. Dyspozytor polecił więc poczekać mu razem z dzieckiem. Jak się okazało „dziecko” miało ponad 50 lat a zagubiona mama prawie 80 i to właśnie jej poszukiwali kierowcy i kanarzy w okolicy centrum. Tak, tak, takie rzeczy też robimy jak i przekazywanie zostawionych toreb czy odwożenie bagaży na inny przystanek no i do tego oddzwanianie do właścicieli zgubionych telefonów (sam osobiście robiłem to dwa razy). Ale to dobre jest na inną okazję, inny temat. W dalszej części tego dnia padł AVLS czyli automatic vechicle location system jak i cctv (monitoring), radia, PIDy (pasanger information display) itd. Dyspozytor ślepy i głuchy. Musieliśmy się zgłaszać za każdym razem ruszając z pierwszego przystanku, uważać trzeba było na skrzyżowaniach, bo nie było drugiej szansy załączenia sygnału przez „szefa”, radia tez na nowym odcinku do Saggart nie działały itd,itd. Wszystko wróciło do normy aż wtem zwrotnica na Busaras (rozjazd na Cconnoly i The Point) się zepsuła, nie chciała się zamknąć poprawnie dla żadnego z kierunków. Trwało to trochę zanim motorniczy pogrzebał nastawiaczem i po 20min ruszyliśmy ponownie ale na trasie zamieszanie już lekkie panowało, bo co niektóre tramy zostały już zawrócone na Abbey. Mnie się udało 😉 szczęśliwie pomykałem już do zmiany, gdyż wtem nagle przyszedł nie jaki esemes. I dowiedziałem się że brama wjazdowa do zajezdni się zaciela i nie ma wjazdu jak i wyjazdu dla samochodów of kors. Ja na szczęście dziś pomykałem tramwajem do domu 😉 jakoś nie mogę się z nimi rozstać hihihi
-
New Line
No i się zaczęło. Zajeżdżanie drogi jeden drugiemu to teraz normalka na Belgard. Zależy jak kto przyciśnie i już jedziemy nie zgodnie z rozkładem, ten co jechał z Saggart jedzie pierwszy do Conoly a miał jechać za tym co ruszył z Tallaght w kierunku The Point. I oboje nie punktualnie, bo jeden za szybko a drugi opóźniony. I Wyświetlacze na przystankach się mylą, bo miało być inaczej ;). Wydłużyli czas przejazdu z Tallaght do Redcow z 10min do 12min. Dla mnie to akurat zła wiadomość, bo ten odcinek pokonuję w 8min.
Dyspozytor poprosił przez radio aby każdy ruszał później o 1 minutę z Tallaght i oczywiście jeden ze związkowców się odezwał, też przez radio, że jak to tak można, że się zabiera ludziom czas z ich przerwy. Masakra, chłop nie wie, że czas wydłużony a się już awanturuje. Jedna minuta nikogo nie zbawi a przynajmniej wszystko będzie w jakimś tam porządku.
Dziś rozpoczął się remont pomieszczenia dyspozytorów i ma potrwać do 20go któregoś. Ciekawe co tam znów wykombinują. Jak będzie gotowe, postaram się cyknąć jakieś fotki.

