Poprzednia noc na zielonej była naprawdę spokojna. Tym razem było już troszkę inaczej. Jeszcze więcej taksówek, pieszych (pijanych) rikszy. Riksza, super pojazd. Napędzany siłami mięśni ludzkich, na pokład zabiera co najmniej jedna osobę. Kierowca tego pojazdu szczególnie tu na Harcourt street jest poniżany,upokarzany, wyśmiewany ale cóż jakos na chleb trzeba zarobić. Ale jak mawiał mój prof. z liceum, najbardziej upokarzającym środkiem transportu jest lektyka. Dlaczego?! Ponieważ jednego „gościa” musi nieść co najmniej czterech innych.
Kategoria: W Irlandii
-
Dzień drugi na zielonej
-
Harcourt
Na Harcourt street dzieją się różne dziwne rzeczy. Najbardziej ruchliwa ulica w środowe,piątkowe,sobotnie i niedzielne wieczory. A poruszać się tam mogą tylko tramwaje, taxi, riksze i piesi. Pierwszy raz widziałem jak Garda reaguje i goni taxi z naszych torów. Wcześniej było tak, że na jednokierunkowej ulicy z jednym pasem ruchu były trzy pasy taksówek. I musieliśmy się przepychać.
-
Szybki lopez
Nadejdzie kiedyś taki dzień, że każdy z nas będzie się bardzo spieszył. Chodzi mi konkretnie o czas kiedy przejdziemy na emeryturę. Obserwując pieszych to właśnie ta grupa ludzi spieszy się najbardziej. Może chcą pozałatwiać wszystkie sprawy zanim „zejdą” hihih.
-
Wypadek
Jeden dzień w pracy mnie nie było i już proszę bardzo. Wypadek. Na szczęście czujni ludzie pracują. A tak w skrócie. Mężczyzna uciekał z miejsca kolizji z jakimś samochodem. Miał uszkodzone jedno koło. Nie wyrobił na zakręcie no i wjechał w tramwaj.
a czy zauważyliście jaki podstawowy błąd popełniły służby ratownicze?




