Dzień drugi na zielonej

Poprzednia noc na zielonej była naprawdę spokojna. Tym razem było już troszkę inaczej. Jeszcze więcej taksówek, pieszych (pijanych) rikszy. Riksza, super pojazd. Napędzany siłami mięśni ludzkich, na pokład zabiera co najmniej jedna osobę. Kierowca tego pojazdu szczególnie tu na Harcourt street jest poniżany,upokarzany, wyśmiewany ale cóż jakos na chleb trzeba zarobić. Ale jak mawiał mój prof. z liceum, najbardziej upokarzającym środkiem transportu jest lektyka. Dlaczego?! Ponieważ jednego „gościa” musi nieść co najmniej czterech innych.

Komentarze

Jedna odpowiedź do „Dzień drugi na zielonej”

  1. Awatar djkefir
    djkefir

    Tomku można powiedzieć, że przejechałem „z Tobą” już całość linii tramwajowej w DUB (dzięki zamieszczonym filmom) i tym samym jestem gotów do podjęcia pracy jako Luasdriver 🙂 Możesz powiedzieć prezesowi, że kurs już odbyłem on-line.
    Podro i do zo 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.