Dziś rezerwa. Jeździłem tylko krótkie rundy od zajezdni do Talaght żeby chłopaki mieli dłuższe przerwy. ogólnie dzień deszczowy przeleciał bez problemu. Było dość milo no bo to w końcu nadgodziny 😀
Kategoria: W Irlandii
-
6:20 -> 15:00
I znów linia zielona, i znów grzeczni ludzie, i znów tłok około godziny 8. Ale objeździłem, zadowolony, zmęczony i po 1,5h podróży z pracy do domu jestem i odpoczywam.
-
4:20 -> 10:55
Szybka, krótka zmiana. Skończyłem zanim niektórzy jeszcze wstali 😉 Bym skasował dwie fury dziś. No jak to mawiają do trzech razy sztuka. Wiec każdy następny musi uważać
-
6:03 -> 13:05
Pierwszy kurs bylem jak pociąg widmo. Dopiero na trzecim przystanku wsiadło trzech pasażerów a później po jednym sie dosiadali na następnych. Tak jest leniwie na zielonej linii z rana. Za to tuz po 8 rano zaczyna sie młyn. Jest tyle ludzi ze cześć z nich nie mieści sie a ci co są w środku sa przyklejeni do siebie,siedzeń i szyby. Wygląda to gorzej niż po meczu czy jakiejś innej imprezy z której wszyscy na raz wracają. Na szczęście nie wchodzą mi jeszcze do kabiny. Chociaż niektórzy patrzą na mnie i zazdroszczą jak mogę przeciągnąć sie na każdym przystanku HAHAH