Środa.
-Tatoo. Taaatooo. TAAAATTTTTTOOOO!!!!!!!!! a co napisane jest na tych drzwiach?! – drze się mały Irol.
-Nie przeszkadzać kierowcy – odpowiada ze spokojem ojciec.
– A to dobrze, przecież mu nie przeszkadzam – i zaczął skakać po siedzeniach ten bezstresowo wychowywany 5 latek
A jego krzyk rozbrzmiewał mi jeszcze przez godzinę w uszach. Ja nie wiem jak rodzice mogą na to pozwolić. Ja rozumiem, że to dziecko, że mu wolno. Ale nie wszystko, jakieś granice trzeba zachować.
Kategoria: W Irlandii
-
16:02 -> 23:14
-
17:12 -> 1:46
Poniedziałek. Wolne dla co niektórych. Długi weekend. Kierowcy narzekają ze inny rozkład niż w niedziele no i zasadniczo maja racje bo w niedziele ostatni tram odjeżdża 23:30 a święta o 0:30 Późnym wieczorem tramwaje jeżdżą puste.
Rano wstałem. Bieganie, rowerek godzinę czasu oczywiście na siłowni później 45 minut basenu. W domu obiad ale zapomniałem zabrać sobie kanapek do pracy i bylem troszkę głodny. No i senny bo tak długim męczącym dniu w domu. -
15:00 -> 24:00
Dziś rezerwa. Jeździłem tylko krótkie rundy od zajezdni do Talaght żeby chłopaki mieli dłuższe przerwy. ogólnie dzień deszczowy przeleciał bez problemu. Było dość milo no bo to w końcu nadgodziny 😀
-
6:20 -> 15:00
I znów linia zielona, i znów grzeczni ludzie, i znów tłok około godziny 8. Ale objeździłem, zadowolony, zmęczony i po 1,5h podróży z pracy do domu jestem i odpoczywam.