Szybka, krótka zmiana. Skończyłem zanim niektórzy jeszcze wstali 😉 Bym skasował dwie fury dziś. No jak to mawiają do trzech razy sztuka. Wiec każdy następny musi uważać
Kategoria: W Irlandii
-
6:03 -> 13:05
Pierwszy kurs bylem jak pociąg widmo. Dopiero na trzecim przystanku wsiadło trzech pasażerów a później po jednym sie dosiadali na następnych. Tak jest leniwie na zielonej linii z rana. Za to tuz po 8 rano zaczyna sie młyn. Jest tyle ludzi ze cześć z nich nie mieści sie a ci co są w środku sa przyklejeni do siebie,siedzeń i szyby. Wygląda to gorzej niż po meczu czy jakiejś innej imprezy z której wszyscy na raz wracają. Na szczęście nie wchodzą mi jeszcze do kabiny. Chociaż niektórzy patrzą na mnie i zazdroszczą jak mogę przeciągnąć sie na każdym przystanku HAHAH
-
16:29 -> 1:05
Normalnie kurewstwo na ulicach. Linia zielona, dzieci z „dobrych” domów a chłopak posuwa dziewczynę pod budynkiem policji. MASAKRA co sie dzieje na Harcourt Street po godzinie 22 w weekend. Naćpani, pijani, dziewczęta prawie gołe latają po ulicy istna Sodoma i Gomora. Na szczęście to tylko jeden przystanek bo reszta trasy jest w miarę spokojna. Już ci menele na czerwonej linii lepiej sie zachowują.
-
17:10 -> 1:25
Strasznie późno dziś zacząłem. Przyjechałem do pracy zmęczony i godzinę za wcześnie w obawie przed korkami, które tutaj są straszne. Rano tę trasę jadę 20 minut a w szczycie mój rekord to było 1h35minut. A to zaledwie 16km.
Jeden z nowych właśnie zrezygnował, dziś sie dowiedziałem. A jakie numery odprawiał to głowa boli. Przez jeden przystanek przejechał z pełną prędkością czyli 70km/h prawie jak pociąg pospieszny Podobno gość w ogóle miał klapki na oczach, hamował awaryjnie co chwile, jakiś taki nie dorobiony, do nikogo sie nie odzywał. No cóż oby takich jak najmniej