Kategoria: W Irlandii

  • Ostatni dzień

    Ostatni dzień w pracy przed porodem należał do udanych. Się spokojnie jeździło do czasu, do czasu aż się okazało, że w The Point odbędzie się X Factor. Nie wiem czy tylko mnie się wydawała czy innym też ale jakoś było brak rezerwowych, żeby wysłać extra wozy. Tłumy były ogromne, aż się sam dziwiłem. Dyspozytor się mnie pyta przez radio: Tom, jak tam u Ciebie liczba pasażerów? Przeładowany, ponad 500 osób na pokładzie – odpowiedziałem świadomie. Pojemność tramwaju to około 280 osób ;).  Za 30 min już dwóch gości z biura dostało swoje tramwajki i ruszyli na linię 😉

    Poród?! Tak, tak to już pora. Drugi poTomek będzie się rodził za kilka dni. Stworzony na pierwszych wakacjach od kilku lat. Nowy tramwajarz/motorniczy no bo co tu robić w życiu jak nie jeździć tramwajem 😀

    Klika dni temu kolega potrącił szanowną panią lumpa. Niestety, nie zabił jej a szkoda. Pogotowie, policja. Zabrali ją. Za pół godziny już siedziała w centrum na torach. Czyżby nie udana próba samobójcza ? I ja za to zapłaciłem……….

  • Cztery noce

    Cztery nocki w pracy to stanowczo za dużo jak dla mnie. Do pracy na 21:00  do 4:00 (lub 28:00 czasu Veolia) kiedys pokaże Wam grafik 😉

    Pierwsza nocka była super. Na lini zielonej, odbierałem tylko tramy na bramie a koledzy szli do domu 5min wcześniej. Obejrzałem dwa filmy w między czasie i do domu. Wtorek już był mniej przyjemny. Musiałem jechać na linię czerwoną. Wszyscy rezerwowi jeździli (było ich czterech) Nie miałem przerwy, ciągle jakieś  „ruchy” na zajezdni typu z kanału na tor itd. O 2 w nocy lub rano, jak kto woli zostałem jeszcze wysłany na rundkę testową do centrum i z powrotem. W środę już o 12 w południe miałem telefon, żeby przyjść na 20:00 a nie planowo na 21:00. Kończyłem zmianę za kolegę który musiał iść wcześniej do domu. I tak zeszło do 1:40. Udało mi się obejrzeć film na koniec ;). No i dziś czwartek. Zapowiada się cisza i spokój ale licho nie śpi 😀

  • Pytanie z egzaminu

    Na wstępie mały słowniczek pojęć. Body catcher w tłumaczeniu znaczy łapacz ciał.  Po uderzeniu w przód tramwaju owy body catcher opada na tory.  Zaprojektowany jest właśnie do łapania osoby, żeby nie wpadła pod koła tramwaju.

    No ale teraz przejdzmy do pytania które zadał jeden z motorniczych początkującym kolegom:

    Co zrobisz jeśli body catcher będzie pełny?

    What will you do when body catcher will be full?

    OVER

  • Zatrzymani

    Załoga Ambulansu zatrzymała dziś nas na 12min. Nikt nie trąbił, w końcu przyjechali (pewnie) ratować życie.Na sygnale byli. W końcu się znalazła pani Kierownik 😉 i łaskawie odjechała z torów. Fakt, bezpośredni na torach nie stała ale oboje byśmy zahaczyli. Pani była na posterunku Gardy.Pewnie opatrywali jakiegoś menela.

    Znalazł się też jakiś pan fotograf w okolicy. Bardzo zainteresował go wózek tramwaju oczywiście. Jak to bywa na łuku, wózek w jedną stronę a buda wychyla się lekko w drugą ale mało kto to widzi, bo na łuku tramy rzadko stoją, zazwyczaj przejeżdżają. I ja wysiadłem zaciekawiony tym, że on był zaciekawiony. Podszedłem bliżej kucnąłem a ten już mi cykał fotki. No kurde, o co chodzi. Żeby przypadkiem jutro nie było artykułu w gazecie 😉 że motorniczy o ambulans zahaczył 😀