Tramwajowy.pl

  • 6:58 -> 14:49

    Długi to byl dzień na zielonej. Ale nie było aż tak źle 😉 Już odliczam dni do powrotu małżonki. Tym co się nigdy nie rozstawali ze swoją połowica na dłużej niz tydzień polecam takie wypady. Strasznie się potem teskni. No ale to miał być blog o pracy a nie blog rodzinny 😉 A w pracy nuda :p

  • 16:09 -> 25:40

    Straszne nerwy miałem do pierwszej przerwy. Straszne tu napięcie na lini czerwonej i ci ludzie nie uprzejmi i ten ruch na ulicach. Linia zielona to wakacje. No i dlatego zdecydowałem pracować tam jak najdłużej. Musze tylko do gościa od grafików iść i solidnie z nim pogadać. Żeby to polska była to może sprawa by się oparła o flaszkę a tak nie wiem jak go podejść 😀

    A wieczorem siedzieliśmy w naszej kantynie we czwórkę. Nigeryjczyk, Pakistańczyk, Irlandczyk i ja. I każdy z nas opowiadał jakieś śmieszne zdarzenia. Najlepszy był Irlandczyk który usłyszał od jednego lokalnego lumpa żeby spieprzał do swojego kraju.hahhaha. A później został obrażony, że jak to on może pracować z czarnuchami. No ale spłynęło to po nim, bo słyszą to co dzień.

    A na zajezdni bylem 25 minut przed czasem.A co tutaj tez sie da 😉

  • 16:09 -> 25:02

    Siedzimy sobie na recepcji na lini zielonej w czwórkę. Ktoryś włączył radio a tam słychać piękną angielszczyznę książkową. To John dyspozytor.  Mało kto go lubi dlatego zaraz były komentrze: dikhed, for fuksejk, łot a prik,aj hejt dis czap itd… (piszę jak się mówi) ci co wiedzą to wiedzą reszta się domyśli 😉 Takie były komentarze a to dlatego ze John jest nie zorganizowany, rozkazuje jakbyśmy byli kretynami. Może chce uałatwić pracę ale czasem utrudnia. Zatrzymuje niepotrzebnie tramwaj bo jest przed czasem ale następny też musi zatrzymać bo tutaj wszyscy tak jeżdżą 😉

    A uczciwość tutejszych ludzi mnie rozbraja. Podszedł do mnie chłopak i daje mi telefon LG bo go znalazł w tramwaju i nie wie co z nim zrobić. Chiałem taki kupic ale już nie chce. Nie, nie to nie jest to co myślicie. Oddałem go 😛 właściciel zadzwonił na ten numer, odebrałem, umówiliśmy się pod bramą zajezdni i zadowolony odebrał swój telefonik.

  • 15:00 -> 24:00 pytanie retoryczne

    Piękny słoneczny dzień na zielonej. Byłem jako rezerwa ale 5 rundek dla kolegów zrobiłem. No i tak jeździłem i myslałem i mam kilka pytań do pasażerów, bo ja nie umiem zrozumieć:

    1: Dlaczego wychodzicie zza drugiego tramwaju nie patrząc się czy po przeciwnych torach nie jedzie inny wozik. Czy tak samo wychodzisz zza budynku i nie patrzysz na chodnik ? Powodzenia a gorzej jak zrobisz to autem, wyjedziesz zza rogu i nie popatrzysz wtedy auto do blacharza.

    2:Dlaczego dobiegasz do tramwaju i naciskasz przycisk, żeby drzwi się otworzyły mimo że tramwaj już jedzie (ruszył)??

    3:Dlaczego stoisz na środku przystanku i jak tramwaj podjeżdża biegniesz do pierwszych drzwi? Nie lepiej od razu ustawić się na przodzie albo wsiąść tam gdzie stoisz?