Tramwajowy.pl

  • 7:23 -> 15:41

    Na zmianę padało i słońce świeciło. Ot taka wiosna. W lato za to będzie już padać cały czas. A w pracy całkiem nieźle. Przedostatnie kolko przejechałem z team leaderem bo to już rok jak pracuje i znów trzeba było mnie sprawdzić jak sobie radze. Za rok powtórka 😉 A TL zaczaił się na mnie na którymś z przystanków wsiadł środkowymi drzwiami ale ja i tak go dostrzegłem. Ale oni  w zasadzie nie są tacy żeby cie szpiegować więc od razu przyszedł do mnie, wsiadł do kabiny i sobie pojechaliśmy. Dojechaliśmy do końca, po drodze gadaliśmy o pierdołach, zdążyłem jeszcze sms wysłać jak stalismy na światłach :P(nic nie powiedział 😉 ) i przy zajezdni wysiadł. Kazał przyjść tylko papier podpisać. A jak się zapytałem czy wszystko OK to spojrzał na mnie i powiedział -Yeah czyli jest git. 😉

  • 6:12 -> 14:54

    Nie wiedziałem co mnie czeka jadąc na linię zieloną. No i bardzo miło sie rozczarowałem. Okazało się, że będę miał tylko 3 rundki do miasta a później od 10.00 do końca jako rezerwa. Miałem jechać dwie rundki dla kolegów ale niestety dyspozytor zadzwonił, że trzeba skoczyc do miasta sprawdzić tramwaj czy wszystko OK. Taka test rund. No i pojechałem raz i niestety nie pojechałem dla kolegi. Dojechałem do zajezdni a tam się dowiedziałem, że jeszcze raz trzeba jechać do city i znów niestety opuściłem rundke dla kolegi. Na szczęście chłopaki zrozumieli.

  • 12:14 -> 20:51 Śmierć na torach

    Strasznie cicha niedziela juz za nami.  Przystrzasnąłem głowę pasażerce. Tak głowę, bo głupia małapa nie wiedziała jak wejśc do tramwaju !! nacisnęła przycisk, drzwi się otworzyły, spojrzałem w kamere-lusterko już jej nie ma więc drzwi zamknąłem a ona usłyszała dźwięk zamykanych drzwi się wystraszyła wykoczyła i tylko głwę zdąrzyła wsadzić z powrotem. Później zabiłem mewę na torach. Byłem tak leniwy, że nie chciało mi się nawet hamować. Biegła przedemną bo miała złamane skrzydło. Uderzyłem, Body Catcher(zgarniacz) opadł, podciągnąłem go linką w kabinie i ciągle jechałem.  Jestem bezlitosny.

  • 13:43 -> 22:52 Posłuchajcie radia

    Ciężki wieczór był dziś na lini czerwonej.  Na Tallaght był mecz lokalnej drużyny. No i w związku z tym przyjechało wielu pseudo kibiców. Policja jako tako zabezpieczała przejazd. Pełno butelek, puszek i innych śmieci na wozie.

    Dla zainteresowanych trochę konwersacji w radiu. Nudne to będzie dla co niektórych, bo nic nie wycinałem więc czasem zdarza się dłuższa cisza w eterze 😉 . A w skrócie:

    W tle cały czas słychać klikanie w czuwak (Death man device), słychać zapowiedzi przystanków, trzy bipy to oznaka że drzwi już są zamknięte. W 14min53sek słychać pojedynczy pisk. Tak właśnie działa czuwak. Gdy nie nacisnę jest dźwięk, gdy dalej nie będę naciskał jest hamowanie awaryjne.
    Red Line 1

    Nagranie drugie: jakieś kłopoty na trasie z kibicami. Gdzieś się biją, policja ma czekać na którymś z przystanków.
    Red Line 2

    W razie pytań o nagranie proszę podawać czas (minute i sekundę). Postaram się odpowiedzieć wyczerpująco 😉