Tramwajowy.pl

  • Plotka

       Jak powstaje plotka, każdy z was chyba wie. Ktoś coś gdzieś usłyszał, podał dalej, ktoś coś dodał i tak się historia kręci. U nas było tak:
       Zawieszono dwóch motorniczych za przekroczenie prędkości. I tu zaczyna historia rosnąć jak na drożdżach. Ktoś powiedział , że trzech jest zawieszonych. Znamy imię jednego natomiast pozostała dwójka jest niewiadomą. Teraz pora za co zostali zawieszeni. Podobno jeden jechał 17km/h na ograniczeniu 15km/h a drugi 72km/h przy ograniczeniu 70km/h a o trzecim nic nie wiadomo.
       Jak się okazało, jeden jechał 13km/h na 10km/h i w tym samym dniu wrócił na tory a drugi jechał 23km/h na ograniczeniu 10km/h i po przeprowadzeniu śledztwa i upomnienia go  wrócił do pracy po kilku dniach. Jeden dzień jeździł z patronem a później wszystko wróciło do normy. Być może został ukarany jeszcze jakoś ale już nie wnikam w szczegóły.
       Plotka krążyła kilka dni aż w końcu umarła śmiercią naturalną. Ale przez kilka dni każdy z nas 😉 bardzo uważnie patrzał na prędkościomierz.
  • Dziewczyna z pociągu

    Po przerwie na przystanku Redcow przejmowałem tramwaj od kolegi. Gdy już nacisnąłem przycisk zamykania drzwi podeszła do mnie kobieta i powiedział, że jest tutaj dziewczynka która jedzie sama i chyba się zgubiła.          Otworzyłem drzwi z powrotem i poszedłem zbadać sytuację. Okazało się , że faktycznie, jest jedenastoletnia dziewczynka, której siostra wysiadła 11 przystanków wcześniej (!) . Zgłosiłem sprawę przez radio. Dyspozytor nakazała jechać do końca a tam miała czekać Garda.

    W międzyczasie zgłosili się ludzie z ochrony i powiedzieli, że przejmą ją na Belgard. Na przystanku już czekali ochroniarze, zabrali ją do auta i zawieźli na posterunek policji.
    Siostra znalazła się po godzinie. Szukała swojej młodszej podopiecznej w centrum też na posterunku policji.
    Jedenastolatka miała odwagę jechać tak długo. Ciekaw jestem tylko jak to się stało, że dziewczyny się rozdzieliły. Ale to już będą wyjaśniać stróże prawa.

  • Opiekuńcze państwo

    Lekko mnie i wiele innych osób zagrzał ostatni wyrok sądu, który przyznał dziewczynie 550.000€ odszkodowania za to, że wskoczyła na tramwaj od strony torów ( nie przystanku) i przejechała kilka metrów po czym spadła i coś tam niby sobie zrobiła. Zdarzenie miało miejsce osiem lat temu a wyrok zapadł tuż przed weekendem. Już widzę te setki pozwów ludzi, którzy przez swoją nie uwagę zostali potrąceni przez tramwaj.

    Link do artykułu:

    https://www.irishtimes.com/news/crime-and-law/courts/high-court/woman-injured-tram-surfing-on-luas-awarded-550-000-1.3669184?mode=amp&fbclid=IwAR18buvJG17bLwCaw4sCLxNNNTpx327X-UbZk4BbEMcTRH576UtgpPh75mY

     

     

  • Brak biletu

    Nie typowe wydarzenie miałem dziś. Otóż podjechałem na przystanek RedCow, ludzie wsiedli ale okazało się że na przystanku jedna pani nie kupiła biletu i awanturuje się z kanarami. Wsiadła do tramwaju i powiedziała, że nie wysiądzie i chce dalej jechać. Dyspozytor szybko zarządził, wszystkich wysadzić, ją zostawić a tramwaj zawróci na Blackhorse.

    Pierwszy raz spotkałem się z takim zachowaniem dyspozytora. Policja została wezwana.

    Dojechaliśmy do Blackhorse, tam zawróciłem i wróciliśmy do Redcow. Tam pan i pani mundurowi czekali już na nas i zajęli się całą sytuacją. Ja natomiast zjechałem do zajezdni na dłuższą przerwę :D. Niestety zaraz jak siadłem dostałem telefon że dwa wozy trzeba przedstawiać i tak zleciało 40min :/.