Tramwajowy.pl

  • 7:45 -> 16:44

    Pierwszy raz się stało i prawie zaspałem. Ale nie o tym. Przez cały dzień było wszystko pięknie. A gdy tak jest to się człowiek rozluźnia. Do końca zmiany zostały jeszcze tylko trzy przystanki. No i wyskoczył znak zapytania na drzwiach i to w dodatku na samym końcu. Wziąłem nauczkę z poprzedniego razu i szybciutko udałem sie na tył wozu, drzwi zresetowałem, sprawdziłem z tylnej kabiny i wszystko było OK. No ale oczywiście złapałem 2 minuty opóźnienia a to już dużo. No i się musiałem wytłumaczyć. Grzecznie opowiedziałem co było. Jak na złość wszystkie światła miałem czerwone. I na każdych wywoływałem CCR żeby mi załączali bo to troszkę szybciej będzie. No i tak w lekkim stresie dojechałem te ostatnie 8 minut do końca zmiany

  • 4:45->13:22

    Dziś dowiedziałem sie bardzo cennej rzeczy. A mianowicie jeden z kolegów (Irlandczyk) powiedział do mnie : – Tomasz – a nie Tomaaas 😉 proszę zwrócić uwagę na końcówkę imienia jak i na przedłużające się a. W języku Irlandzki moje imię brzmi identycznie jak w polskim 😉 ale to też zależy jaki dialekt itd. Ogólnie byłem ile zaskoczony.
    Na jednym z „okrążeń” przede mnie wyjechał tramwaj testowy, po jakiejś naprawie. No i na końcu trasy musiałem zmienić zwrotnice. Oczywiście CCR poinfirmował mnie o tym przez radio. zaczął nadawać komunikat i coś przerwało połączenie. Cóż zdaża się, w końcu to tylko radio. No i grzecznie poprosiłem, żeby powtórzył wiadomość bo połączenie zostało zerwane. Ale użyłem zwrotu którym informujemy grzecznie że „nie zrozumieliśmy” a nie że radio się popsuło. No i za drugim razem przez radio dostałem tę samą wiadomość ale DU-ŻY-MI LI-TE-RA-MI i sylabowaną. Sam do siebie zacząłem się śmiać. Na następny raz będę już wiedział co dokładnie odpowiedzieć 😉

  • 4:00 -> 12:17

    Wcześnie wstałem ale szybko przeleciało. Najpierw siedziałem na zajezdni przez 2 godziny, później jedna rundka do miasta i z powrotem i znów siedziałem tym razem na końcu linii i to w dodatku w tramwaju 😉 Później znów rundka do miasta i koniec. Także dziś już jestem troszkę senny ale jeszcze jutro i sobota wolna. Trzeba będzie akumulatory naładować w piątek wieczór

  • Fotki

      Tak, tak my tu pracujemy a kolega sobie śpi