Od 0 do 70 km/h w 23sekundy to może nie imponujący wynik ale jak na 50 tonowy tramwaj to chyba całkiem nieźle. Dziś śmigałem na linii zielonej.Pomimo dużych szybkości średnia prędkość na trasie nie jest wielka bo wynosi około 32 km/h. Całkiem przyjemnie, sześć rundek, w międzyczasie przerwa 45 minutowa a od 23 do 1 w nocy rezerwa czyli właściwie tez przerwa (chociaż wolałbym już być w domu no ale cóż swoje trzeba odsiedzieć)
Tramwajowy.pl
-
A jutro to już środa 😉
Tak, właśnie dziś wybiła 26 rocznica moich urodzin. To się już trochę przeżyło. A w pracy całkiem fajnie. Komunikacja przez radio idzie mi już coraz lepiej. Nie wiem czy oni jakoś wyraźniej zaczęli mówić czy to ja się trochę wkręciłem i zaczynam rozumieć coraz więcej. Każdy z nas przejechał dziś od początku do końca cała trasę. Jechałem w skupieniu, rozglądając się czujnie. Z fotela zszedłem po 45 minutach cały mokry. Może dlatego, że nie włączyłem klimatyzacji i siedziałem w swetrze a może dlatego, że dość byłem zestresowany. Całkowicie inaczej się jeździ, bo całkowicie inne wozy są. Koniec pisania i byle do piątku i kolejnego egzaminu 😉
-
Poniedziałek
Dzięki Krzychu za śledzenie moich losów na bieżąco ;). Dziś zajęcia rozpoczęliśmy o godzinie 10. Jeździliśmy po zajezdni RedCow przez myjkę, przez pomieszczenie do uzupełniania piasku i wjeżdżaliśmy na kanał. Przy każdym z tych manewrów należy uzyskać pozwolenie od dyspozytora. Chłopaki mają wszędzie kamery, wszystko muszą wiedzieć ale dzięki temu na zajezdni jeszcze nie było żadnego wypadku. Po przerwie mieliśmy indywidualne rozmowy z instruktorem. Powiedział, że spisuję się całkiem nieźle i żebym przypadkiem nie próbował wychodzić przed szereg z moją wiedzą. Bo ponoć ze wszystkimi sprawami technicznymi radzę sobie świetnie. Jedyny mój problem to to, że obawiam się rozmowy przez radio. To już było moje zdanie. Wszystko rozumiem co mówią ale jak ja mam sie odezwać to jakaś blokada i język kołkiem staje. Ale myślę że to kwestia czasu i wprawy
-
4:28 -> 11:00
Zaraz za przystankiem James’s w kierunku przystanku Fatima jest bardzo ciasna szykana, dwa zakrętu, prędkość max 15 km/h. Na nieszczęście zaczęło troszkę padać a w dodatku chłopaki kosili trawę. Ci co jeżdżą pojazdami szynowymi chyba wiedzą, że nie ma gorszej mieszanki. Przejechałem dwa zakręty lewy i prawy 😉 skończyło się ograniczenie a następna tablica pokazuje 40 km/h więc ja mu w kite a on się ślizga więc ja mu jeden przycisk, piaseczek na tory, znów mu w kite i już czuje jak w fotel wgniata 😉 I TO WŁAŚNIE LUBIĘ 😀