Dzięki Krzychu za śledzenie moich losów na bieżąco ;). Dziś zajęcia rozpoczęliśmy o godzinie 10. Jeździliśmy po zajezdni RedCow przez myjkę, przez pomieszczenie do uzupełniania piasku i wjeżdżaliśmy na kanał. Przy każdym z tych manewrów należy uzyskać pozwolenie od dyspozytora. Chłopaki mają wszędzie kamery, wszystko muszą wiedzieć ale dzięki temu na zajezdni jeszcze nie było żadnego wypadku. Po przerwie mieliśmy indywidualne rozmowy z instruktorem. Powiedział, że spisuję się całkiem nieźle i żebym przypadkiem nie próbował wychodzić przed szereg z moją wiedzą. Bo ponoć ze wszystkimi sprawami technicznymi radzę sobie świetnie. Jedyny mój problem to to, że obawiam się rozmowy przez radio. To już było moje zdanie. Wszystko rozumiem co mówią ale jak ja mam sie odezwać to jakaś blokada i język kołkiem staje. Ale myślę że to kwestia czasu i wprawy
Tramwajowy.pl
-
4:28 -> 11:00
Zaraz za przystankiem James’s w kierunku przystanku Fatima jest bardzo ciasna szykana, dwa zakrętu, prędkość max 15 km/h. Na nieszczęście zaczęło troszkę padać a w dodatku chłopaki kosili trawę. Ci co jeżdżą pojazdami szynowymi chyba wiedzą, że nie ma gorszej mieszanki. Przejechałem dwa zakręty lewy i prawy 😉 skończyło się ograniczenie a następna tablica pokazuje 40 km/h więc ja mu w kite a on się ślizga więc ja mu jeden przycisk, piaseczek na tory, znów mu w kite i już czuje jak w fotel wgniata 😉 I TO WŁAŚNIE LUBIĘ 😀
-
Egzamin pierwszy
Zaliczony na 94% także jestem zadowolony. 10 pytań opisowych w języku tubylców czyli po części i moim ;).
Dziś śmigaliśmy sobie Citadisem 401 po linii zielonej. Ech jaka to siła. Pędzisz sobie między przystankami 70 km/h i nic nie drży, nic się nie trzęsie. Ogólnie wszystko przeszło bezproblemowo. Tylko raz mieliśmy awaryjne hamowanie gdy kolega zapomniał o „Dead man” czyli o czuwaku. Zapomniał klikać w joystick. Ale na szczęście nie jechaliśmy szybko.Od poniedziałku przez cały tydzień będziemy jeździć na czerwonej linii. A teraz weekend, trzeba odpocząć. -
Jazda….ale ….
ale po zajezdni. To musiało nam na dziś wystarczyć. A i tak wrażeń co nie miara. Troche trzeba poprzełączać przycisków, po ustawiać n iektóre rzeczy. Steruje sie suwakiem. Do przodu jazda do tyłu hamowanie. Na suwaku należy co 5 sekund naciskać przycisk. To jest czuwak w 105N stosowany jako pedał. Pod przerywaczem można przejeżdżać z poborem prądu co jest lekki zaskoczeniem dla mnie. W kabinie klimatyzacja 😉 wiele komunikatów wygłaszanych przez komputer dla pasażerów, fotele motorniczych trochę zniszczone ale to chyba jak wszędzie. Jutro część gorsza. Egzamin pisemny a później relaks czyli jazda na trasie zielonej z napisem „Out of Service” czyli bez pasażerów