Tramwajowy.pl

  • Pierwszy dzień w pracy

    Mieliśmy być na 11 na lotnisku na taki mały trening a po ichniemu „orientation”. Żeby się nie spóźnić bo to tak głupio w pierwszy dzień, pojechaliśmy trochę wcześniej. Autobus jak zwykle przyjechał wcześniej i jechał bardzo szybko. Byliśmy 40 minut przed czasem. No to zaczęliśmy się kręcić po budynku. A tu nagle się załączył alarm przeciwpożarowy na całym lotnisku. Heh czyżby to miał być jakiś znak? Oczywiście żadnej paniki, nikt nie miał nawet zamiaru opuszczać budynku. Z głośników już po kilku minutach pojawił się komunikat, że to ćwiczenia i żeby się nie przejmować. Tylko ten przeraźliwy pisk syren i migające wszędzie światełka były trochę drażniące. No i nasz trening opóźnił się o 40 minut. Strasznie to było nudne. A teraz czekamy na telefon kiedy mamy przyjść.

  • Ruch w interesie

    Coś drgnęło. Nie jest to szczyt marzeń ale w sumie liczyłem na taką pracę na początek. McDonald przyjął nas pod swoje skrzydła i na początek jakieś pieniądze będą. A jako, że to praca na lotnisku to i się wyrobi przepustkę i wejście na bezcłówkę będzie 🙂

  • Spacer

    Free Image Hosting at www.ImageShack.us
    Moi mili czytelnicy, potomkowie Piasta, Kraka, Warsa i Sawy i innych Słowian, mieszkańcy Polski,
    ziemi oblanej krwią naszych przodków, Rodacy, Polacy i inni 😉 którzy aktualnie znajdują się w Polsce :
    Szczerze Wam współczuję pogody. Wszędzie na świecie połowa lutego ale my na spacerze do city chodzimy w T-shirtach
    Ech jak miło, cieplutko i przyjemnie. Tylko smutek, że nie ma całej mojej rodziny w komplecie.
    A co do spacerów to osiągnęliśmy już szczyt możliwości jeśli chodzi o prędkość spaceru. Do ścisłego centrum idziemy 45 minut.
    Po prostu szybciej się nie da. Dlatego następnym razem nie będziemy iść tylko biec. Mam nadzieję, że zejdziemy poniżej 40 minut
    Hehehe to tak dla sportu.
    No to by było na tyle dziś

  • Interview

    No i sie rozmowa odbyła ale nie na tramwaj tylko do McDonald. Też może być ciekawie, bo i ludzi więcej.  Jak dobrze pójdzie to za tydzień na lotnisku w Dublinie macie darmowe żarcie 😀
    Ciągle się zastanawiałem jak to będzie wyglądać. Z angielskiego zawsze jakoś w szkole miałem 3 A tu nikogo co by podpowiedział chociaż jedno słowo. Ale wyjątkowo nie było tak źle no i od informatora na miejscu wiem, że wypadliśmy (ja i brat) nieźle znaczy, że pozytywnie bo byliśmy uśmiechnięci i zadowoleni a co do języka to nie ma co się martwić bo w pracy ponad 70% to Polac