Tramwajowy.pl

  • I’m lovin It……nie, chyba jednak nie…..

    No to jestem znów. No i tak, wiele spraw przemyślanych i wiem, że straciłem najważniejsze. Oglądanie moich dwóch wspaniałych kobiet. Dlatego na najbliższe kilka miesięcy mam pewne założenia i zobaczymy jak to się dalej potoczy. Wiem jedno, że jak najszybciej chciałbym być razem z rodziną i w tej chwili to już jest mi obojętne gdzie i na jakim poziomie życia.
    A teraz coś zupełnie z innej beczki. Praca jak za te pieniądze to trochę ciężka, wiem wiem teraz każdy powie no przecież nie ma nic za darmo. Ale jeszcze nigdzie się tyle nie narobiłem. Ogólnie czasem jest wesoło, czasem nudno. Wczoraj miałem tzw. „zamknięcie” czyli bułkownie zamykamy o 23.00 a kończymy pracę o 1.00, bo wszystko trzeba wypucować, wymyć, wysprzątać. Napociłem się jak nigdy ale to dobrze, bo za dużo zjadłem wczoraj. Duże frytki, buła Legend, 3x duża Cola, lód z polewą karmelową. No i chyba przyjąłem ponad 2000 kalorii. I to właśnie muszę zmienić. Chyba zacznę brać kanapki ze sobą 😉 Do pracy chodzę na nogach, czas dojścia około 50 minut ale wracam już autobusem, chociaż z zamknięć mamy swojego prywatnego busa więc jedziemy za darmo 😉
    Dziś wolne a w środę znów zamknięcie i znów na 19.00 do pracy i tak aż do soboty

  • Strach

    Wieści o huraganie Emma troszkę mnie wystraszyły. Ale co tam, lecieć trzeba, przecież są jakieś granice bezpiecznego lądowania i samego latania. No i ku mojemu zaskoczeniu wcale nie było tak źle, chociaż w Katowicach troszkę rzucało. No i się wystraszyłem jak wysiadłem. Panowie celnicy potężni, broń przy pasie lub przy udzie a tu tylko jeden samolocik wylądował i właśnie ten ich widok mnie przeraził. W Dublinie na lotnisku nigdzie nie widać gościa, żeby broń nosił a dziennie przewija się tu chyba 100 razy więcej osób i jakoś to tak luźniej. Czyżby Katowice były bardziej narażone na atak terrorystyczny niż Dublin? W każdym bądź razie te trzy dni przeleciały bardzo szybko ale warto było.
    Lot powrotny był wręcz wymarzony. Perfekcyjne lądowanie, prawie brak turbulencji w powietrzu tylko odlot z KTW troszkę opóźniony, bo PANI pilot zauważyła, że skrzydła troszkę oszronione i musiał przyjechać ciężki pojazd, żeby uporać się z tym problemem. Standardowa procedura 😉
    No i w czwartek zaczynam piec kanapki lub je wydawać. Ciekawe jak to będzie. Odwiedziłem dziś też miejsce mojej docelowej pracy.Niestety, brak jakiś wspaniałych wieści. Wiem tylko tyle, że w kwietniu będą drzwi otwarte i będę prawdopodobnie mógł sobie pojeździć tramwajem po zajezdni. To już dużo. No i może poznam kogoś odpowiedniego 😉 i może coś się zagada itd. itp

  • Telefon

    Siedzimy sobie w domu spokojnie, zmęczeni po podróży do i z miasta i szukania innej pracy a tu nagle telefon o godzinie 19.
    Dzwoni laska (manager) z McDonalda czy możemy przyjść. Bo ruska z którą mieliśmy pierwsze spotkanie się pomyliła i mieliśmy przyjść w tę środę do pracy a nie w następną. Dobrze, że komuś się przypomniało dopiero w czwartek wieczorem. No i dlatego zaraz zmykamy na autobus i co najmniej 6h w pracy

  • Za wszystko inne zapłacisz kartą ……..

    Bilet na samolot   0,01
    Opłaty lotniskowe 9,99

    Opłata za bagaż     13
    € (opcjonalnie)
    Odprawa na lotnisku 4
    € (opcjonalnie)

    No i plus to samo w drugą stronę, czyli w sobotę podróż z DUB do KTW a we wtorek z KTW do DUB

    Zobaczyć rodzinkę…….BEZCENNE