No to już po pierwszym dniu pracy jestem. Nie było tak źle. Zrobiłem dużo frytek
kilka bułek różnych a później po 21 jechałem na szmacie. Ale już wiem, że to praca nie dla mnie. Chyba za nudno i do tego można bardzo szybko sie poparzyć gorącym olejem, tosterem, nagrzanymi metalowymi tacami itd. Brakuje mi gonienia czasu, krótkich przerw na pętli, marudzących pasażerów, śliskiej szyna a co za tym idzie ogromnej ilości adrenaliny. Ale cóż musiałem to zrobić, bo ciężko nam było normalnie wyżyć. Co dzień zadaję sobie pytanie czy warto było ruszać sie z domu. Mam nadzieję, że już niebawem będę bardzo zadowolony z mojej decyzji tylko wszystko wymaga czasu
Tramwajowy.pl
-
No to jazda
-
Orzeł wylądował
No jestem. Ciężko było ale czy warto to się okaże za jakiś czas. Podanie do luas.ie zaniesione. Ale czas oczekiwania na przyjęcie waha się między 4 a 5 miesiącami. No i ważna dość kwestia, muszę kupić auto, ponieważ firma nie gwarantuje przewozów do pracy :/
Może to i lepiej, że się nie udało tak szybko bo być może bym sobie nie poradził. A tak trochę obycia z nowym językiem, coś się zarobi, jak się zarobi i wtedy pomyślimy. Liczę na to, że będzie dobrze.
Lot był niezły ale wytrzęsło dupy przy lądowaniu. Byłem lekko zdenerwowany i wystraszony. Ale podobno od jakiegoś czasu tu tak jest wietrznie 😉Pozdrawiam gorąco wszystkich i do niebawem.
-
Lecę
No więc moi wytrwali czytelnicy lecę. A jak dolecę to się odezwę. Mam nadzieję, że szybko zostanę tam motorniczym i nadal będę co dzień opisywał moje dokonania, spostrzeżenia. Po prostu wierzę, że bardzo szybko zacznę pisać dalej.
Więc proszę się nie martwić. Blog zostaje. -
Świadectwo Pracy
Dziś odebrałem świadectwo pracy. Jakże byłem dumny, że ani razu nie byłem ani jeden dzień na chorobowym ;). Jedne panie były miłe inne trochę jakieś marudne. W styczniu byłem trzecią osobą zwalniającą się.


A tu obiegówki, czysta i za godzinę gotowa. Oczywiście brak podpisu Prezesa, gdyż oboje znów byli zajęci