Tramwajowy.pl

  • 4:38 -> 14:07

    Ciężko wstać rano.
    Ale i dziś nie obyło się bez zawirowań w kursowaniu. Kolega przed mną ruszył z pętli ale kilkanaście metrów dalej zatrzymał się i otworzył drzwi. No coś się dzieje – pomyślałem 😀
    Zamknąłem kabinkę swoją i ruszyłem na zwiady. Na miejscu okazało się, że oderwał się jeden mały drucik na sieci. Niby nic ale jak by motorniczy tego nie zauważył to by zerwał dużo kabla zasilającego i całej trakcji a sieciowcy nie skończyli by pracy po kilku godzinach. Opóźnienie nie wieki bo tylko 20 minut. Szybko sie rozjechaliśmy i po bólu. Zdjęcia niebawem w galerii z akcji usuwania awarii.
    Jutro piątek. Może ten dzień będzie spokojny.

  • 4:30 -> 14:02 nieudana samobójczyni

    Wziu, wziu i wziu i już jechałem do zmiany, godzina 13.40. Dojechałem do przystanku PKS. Patrze przed siebie a tam stoją już trzy tramwaje. Nigdzie nie dzwoniłem, nikogo nie pytałem tylko od razu rzuciłem hasło na wóz – WYPADEK na trasie proszę opuścić tramwaj, ponieważ wygodniej będzie wysiąść na przystanku niż w krzakach. Jedni posłuchali inni zostali. Ruszyłem, przejechałem za skrzyżowanie i ustawiłem się w kolejce tramwajowej. Otworzyłem drzwi i reszta ludzików wyskakiwała. Zamknąłem kabinę i udałem sie na zwiady. Na miejscu była już policja a karetka dopiero co odjechała. A przyczyną zatrzymania była pijana starsza pani, która chciała odebrać sobie życie.
    Najpierw chciała rzucić sie pod tramwaj ale jakimś cudem motorniczy jej uciekł.HEHEHE. Nie zrezygnowała. Z naprzeciwka najeżdżał autobus. No więc spróbowała kolejny raz ale źle wymierzyła bo odbiła się od ostatnich drzwi przegubowca ROTFL. Ktoś pomógł jej wstać. Wtedy nadjechał następny tramwaj. Kolejna próba i znów źle trafiła bo odbiła sie od drugiego wozu.
    Relacja motorniczego (Mariana) drugiego tramwaju:
    – Jadę sobie a tu jakaś baba idzie w moim kierunku. Już ją widziałem w lusterku, odbiła sie, przewróciła i zaczęła turlikać po asfalcie. Pomyślałem: No to już po nogach!! Zatrzymałem wóz podbiegłem do niej a ona wstała otrzepała się i chciała odejść.

    Później telefon do dyspozytora i wszystko skończyło się tylko na strachu.

    Morał z tego jest taki, że jak chcesz się zabić to skacz z wieżowca albo przynajmniej bądź trzeźwy jak rzucasz sie pod koła.
    Zdjęć nie ma żadnych bo już wszystko było pozbierane jak przyjechałem. Tylko panowie policjanci robili fotosy i mierzyli długość hamowania itd.

  • 4:30 -> 14:02

    Rano idąc do pracy o 4:00 na termometrze było 15 stopni a jak kończyłem elektroniczny wyświetlacz pokazywał 26 stopni. Bardzo duża odczuwalna różnica. Ale nie o tym. Coś dziś wisiało w powietrzu, jakiś kierowca chciał bardzo oddać swoje autko do blacharza chyba.
    Jechałem sobie spokojnie, torowisko wydzielone z lewej strony. Toczyłem sie raczej powoli bo w tym miejscu wielu pieszych przechodzi, przebiega, zamyśleni z zakupami. No i jechała sobie panienka golfem i nagle ostry skręt w lewo pomimo zakazu skrętu, podwójnej ciągłej no i w dodatku bez kierunkowskazu. DZWONEEEEEK!!,zahamowałem, ech zatrzymała się. A tak by miała nauczkę, że nie wolno łamać zakazów. Ciągle mam odruch hamowania 😉 ale to chyba dobrze. Z jednej strony szkoda by było a z drugiej….. były by nowe zdjęcia w galerii ;-)
    Gdy jechałem już do zmiany, napotkałem ogromną czerwoną falę. Na każdym skrzyżowaniu czerwone światło. Ale przynajmniej emeryci sobie powsiadali. Na wszystkich czekałem, no prawie 0:-)

  • 4:00 -> 12:51

    Poniedziałek jak to poniedziałek zleciał szybciutko. Gorzej będzie koło środy, czwartku a piątek to już w ogóle super. I co dzień 3:30 pobudka :/