Tramwajowy.pl

  • Dla inżynierófff

    Kilka fotek jak wyglądają przystanki w Dublinie.
            

     

    Baza przystanku jest umieszczona trochę dalej a na to nałożone są płyty które można łatwiej dociąć jeśli coś jest za blisko tramwaju. To tak w skrócie. Wszystko równo z podłogą tramwaju. I jeszcze jedno. Każdy przystanek wygląda tak samo.

    Da się ???????????? TAK, JAK SIĘ CHCE TO SIĘ DA 😀

  • Żenada

    Przeglądam często co się dzieje w mieście Częstochowa i głowa mnie boli jak czytam o nowej linii tramwajowej. Właśnie okazało się, że niektóre przystanki trzeba będzie rozebrać, bo tramwaj się nie mieści. A co będzie jak tramwaj będzie załadowany ludźmi i będzie śnieg na przystanku i oblodzenie na wozie?To wtedy pewnie już na żadnym przystanku się nie zmieści.

    Link do artykułu

    Gdy motorniczy się spóźnia na trasie, jedzie przed czasem lub są skargi na niego to wtedy nie dostaje części wypłaty lub premii. Gdy są to grubsze sprawy to może być zwolniony. Ja się pytam, kto jest odpowiedzialny za budowę przystanków w MPK ? Czy tak ciężko było metrówką zmierzyć odległość krawędzi przystanku od szyny? To, że robotnicy się pomylili to inna sprawa, też powinni dostać po głowie. Ale przecież ktoś ich sprawdzał a nawet jak nie to przyzwoitość wymaga, żeby takie sprawy doglądać. Na jednym zdjęciu też widać pantograf który prawie zsunął się z trakcji. A jak lekko bujnie i się zsunie? No i do tego ten stopień. Czy tak ciężko…………już się nie będę powtarzał.  Czemu przystanki nie są równe  z progiem tramwaju? Czemu tu, w „dzikim kraju” da się a w Świętym mieście jest to niewykonalne? Chciałem dodać zdjęcie z artykułu pokazujące jak wysoki jest przystanek ale gdzieś zniknęło 😉

    Podczas budowy linii tramwajowej w Dublinie ludzie odpowiedzialni za projekt i wykonanie co najmniej dwa razy w tygodniu przechodzili całą trasę i sprawdzali takie i inne sprawy.

    szparka

     

  • „Drogie” rozmowy komórkowe

    Emergency,emergency,emergency !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! – tyle tylko usłyszeliśmy na radiu.

    Motorniczy już się więcej nie odezwał. Potrącił kobietę, która rozmawiała przez telefon i chciała przebiec na przystanek w kierunku przeciwnym. I tak niefortunnie przeskoczyła , że zmieściła się miedzy tramwajem a przystankiem,wąsko tam.

    Wiele było opowieści co się stało. Jedni mowili, że nie ma jednej nogi inni, że nie ma dówch a jeszcze inni, że przecięta zostałana pół. Nic z tych rzeczy. Wszystkie członki miała przy sobie ale była zgnieciona i jej twarz była czarna pewnie od krwi i braku tlenu. Na miejscu, przez przypadek byli CSO (kontroler biletów) i jakoś zarządzali akcją z ziemi.

    Niestety zmarła.

    Tylko dyspozytor zachował zimną krew i nawet przez sekundę nie zmienił tonu głosu. Ale jego wszyscy znają 😉 on już taki jest. Choćby się waliło czy paliło to jest spokój i opanowanie a nawet relaks i olewanie.

    Kierowca też trafił do szpitala tuż po wypadku w szoku.

  • Po przerwie

    Wakacje się udały. Krótka przerwa od deszczu się przydała. Akumulatory naładowane. Po przyjeździe czekała nas przymusowa przeprowadzka. Grzecznie nas poprosili o wyprowadzenie się z mieszkania ponieważ będą robić jakieś poważne remonty itd itd. Ci co mieszkają w Irlandii wiedzą jak to jest 😉 z tymi ich pracami, remontami i poprawkami. No ale już na nowym miejscu. Oby jak najdłużej.

    Tym razem nic o pracy, bo ile to można.