Pierwszy dzień po urlopie rozpocząłem „szczytowaniem”. Jak na początek to może być.Sądziłem, że będzie gorzej.No i miałem okazje przetestować nowy tramwajo-komputer SRG-3000P. Całkiem przyjemne urządzenie.Wpisuje się żądany rozkład i od razu wyskakuje czas wyjazdu z zajezdni i po całej trasie informuje czy jestem na opóźnieniu czy przyspieszeniu odpowiednio minus lub plus ilość minut.A na wozie pasażerom wskazuje przystanek bieżący a po ruszeniu następny przystanek.Można też ustawić zapowiedzi głosowe.Ale do uruchomienia tego jeszcze jest czas.Nawet nie wracałem szczególnej uwagi na pasażerów.Tylko teraz będzie problem z dobiegającymi, ponieważ automat zalicza już następny przystanek po zamknięciu drzwi.Ale jakoś sobie z tym poradzimy ;D.Dzionek minął spokojnie.
Tag: tramwaj
-
Koniec laby 😉
Urlop się skończył.Dziś poszedłem do pracy zgłosić się, że żyję i jutro mogę zacząć jeździć.Ale jak tu pracować jak urodziła mi się córeczka wczoraj o 20.35. Przysługują mi jeszcze dwa dni urlopu okolicznościowego ale wykorzystam to dopiero jak dziewczyny będą wychodziły ze szpitala. A i z tym wolnym to i tak ciężko, bo ludzi brak do pracy.
Od jutra znów wieści z trasy na bieżąco. -
Kolejny dzień urlopu (półmetek)
Od jakiegoś czasu montowane są nowe kasowniki.Już niebawem będzie u nas bilet elektroniczny.Ładne wyświetlacze w tramwajach i autobusach i zapowiedź głosowa przystanków.
I mój ulubiony przycisk, po naciśnięciu którego lektor mówi :
-Proszę przygotować bilety do kontroli.
Już się nie mogę doczekać kiedy znów będę jeździł.
A propos nowych kasowników.Są może nie całe trzy tygodnie a już dwie sztuki można było znaleźć na torowisku.Któremuś z przemiłych pasażerów pewnie się nie spodobała kolorystyka.
Nie będzie kasowników? Nikt nie skasuje biletu! I będą kary. I tak właśnie powinno być ze wszystkim.
Wybiją szybę, wstawić blachę i to się tyczy pojazdów jak i przystanków.Może wtedy ludzie zaczęli by reagować na różne akty wandalizmu -
Dzień drugi urlopu
Spać nie mogę w nocy, budzę się co chwile żeby nie zaspać, bo się jeszcze nie przestawiłem, że ma wolne.Tak to się przywiązałem do pracy.
A na zakładzie dość sporo zmian.NA początek od 1. kwietnia skrócili nam czas OC (tj. czas przed wyjazdem żeby sprawdzić czy wszystko ok, pobrać dokumenty itd i po zjeździe też jest OC żeby znów zdać dokumenty, przejechać przez myjkę). Wcześniej mieliśmy po 15 minut przy wyjeździe i 15 minut po zjeździe.A teraz skrócili do 8 minut przy wyjeździe i 5 minut przy zjeździe.Niektórzy narzekają ale w sumie to nie ma na co, bo ja wyrabiałem się czasem w czasie OC już w domu.Ale jeśli chodzi o wyjazd to naprawdę troszkę mało a niech jeszcze wóz będzie nie sprawny to już w ogóle się nie wyjedzie planowo.
Powoli zaczyna być wprowadzany bilet elektroniczny ale o tym napiszę następnym razem