Tag: tramwaj

  • 14:04 -> 23:19

    Jaki piękny był dziś dzień.Wszyscy byli mili, nic nie było w stanie mnie wyprowadzić z równowagi.Wóz się popsuł to zmieniłem.Ludzie się kręcili cały czas, bo to niedziela handlowa a i w dodatku piękna pogoda.Na koniec tylko jakaś staruch śmierdząca wsiadła.Nie wiem jak wytrzymali pasażerowie, bo ja ledwo.
    W każdym bądź razie od poniedziałku URLOP.
    W pracy trochę zmian ale o tym napisze w wolnej chwili jak będę wypoczywał w domku 😀

  • 4:52 -> 14:04

    Rano zimno w południe ciepło ech jak jest prze miło. Z rana przywiozłem „naszych” na zakład obróciłem na pętli i zabrałem makaroniarzy (nie mylić z włochami) i pierogowych.Kałamarzy dziś nie było bo to sobota. Poranny szczyt zakończył się około 6.30 później nastała chwila spokoju.Jako pierwsi przebudzili się emeryci, którzy jeżdżą po całym mieście, bo tu marcheweczka tańsza o 5 groszy a tam selerek ładniejszy jest. W końcu mogą jeździć za darmo to korzystają.No i z czasem nie mają co robić. Następnie do szturmu ruszyli studenci i uczniowie zaoczni (ech znam ten ból).Wszystko przeminęło około 10 a później to już był tylko wzmożony ruch przedświąteczny.Bez większych sensacji dnióweczka  zleciała.
    Jeszcze tylko jutro i urlop 😀

  • 4:47 ->10:16

    Rozkoszny, krótki szczyt zjazdowy.Szybko przeleciało.Chyba byłem dziś dość złośliwy, bo przez te nie całe 6 godzin na mój tramwaj nie zdążyło chyba ze 40 osób 🙂 Niech się nauczą punktualności. Ja muszę jeździć według rozkładu i punktualnie odjeżdżać z końcówek a pasażer to już nie musi przyjść punktualnie.Rozkłady wiszą nie zmiennie od kilku lat. Przecież to nie problem spisać sobie.A z reszta w szczycie a właściwie przez cały dzień tramwaj jedzie co 5 minut więc na prawdę nie ma się co spieszyć.
    Szczytem dziś była moja ucieczka dziadkowi.Szedł ulicą (bo po co chodnikiem) ledwo o lasce powoli.Zauważył mnie to troszkę przyspieszył.Zatrzymałem się na przystanku, on nie zmienił tępa chodu.I tu potwierdzaja się moje słowa.Sygnał do odjazdu podrywa nawet paralityka do biegu. Dziadek, słysząc dzwonek do odjazdu nie wiele myśląc laskę(kulę) wziął pod pachę i bieg.
    A jak to zauważyłem, to stwierdziłem, że jak on taki sprawny to niech poczeka na następny tramwaj albo biegnie na następny przystanek 😀
    Wymagasz punktualności, sam bądź punktualny 😀

  • 5:34 ->13:24

    Coraz cieplej.Trzeba zacząć jazdę inną techniką.Już tłumacze o co chodzi.W zimę starałem się jeździć powoli między przystankami i krótko stać na przystanku a teraz staram się szybko jechać i długo stać na przystanku.Rzadko mi się to udaje ale zawsze liczą się dobre chęci.Ale i tak pasożyty(znaczy pasażerowie) opieprzą mnie, że w zimę to oszczędzamy a latem to na złość włączamy ogrzewanie.Na szczęście jeszcze nie ma upałów na dworze to zawsze można wytrzymać.
    Już tylko 5 dni do urlopu 🙂