Autor: Tramwajowy

  • 9 lipca

    Już 9go lipca, na kanale programu RTE będzie można obejrzeć dokument o naszych tramwajach. Kto żyw zapraszam do oglądania. A Ci z poza zielonej wyspy może poprzez RTE Player będą mogli też obejrzeć. Za jakiś czas wrzucę całość na bloga.

  • Ignorant

    Jak ja nie lubię ludzi ze słuchawkami. Może nie koniecznie wszystkich ale szczególnie tych którzy słuchają muzyki w tramwaju za pomocą słuchawek a i tak wszystko słychać na drugim końcu. No kur(za) noga. Za 5 lat głuchy. Czy ja zrzędzę, czy się starzeje?? Ups. A może nie?!
    Kolejny typ nielubianych to słuchający muzyki za pomocą słuchawek podczas jazdy samochodem. Jak taki kierowca lub kierowniczka ma słyszeć co się dzieje dookoła, czy ktoś trąbi, czy ktoś krzyczy, że został rozjechany lub inne podobne?
    No i chyba ostatni nie lubiani to rowerzyści i piesi ze słuchawkami. Dwa lata temu kolarz ze słuchawkami został poturbowany poważnie przez tramwaj. Co dzień zdarza się jakiś delikwent wchodzący, słuchający ale nie patrzący. W centrum, pod mostem Dart-a mijaliśmy się z kolegą luasami. Już z daleka widziałem osobnika przechodzącego z prawej na lewą stronę jezdni.Czekał tylko aż tramwaj z jego prawej przejedzie. Nie miał zamiaru spojrzeć w lewą stronę, gdzie już ja się zbliżałem. Obserwowałem go cały czas, nawet przez szyby tramwaju który mnie mijał i wiedziałem, że wejdzie prosto pod mój bolid. Nie pomyliłem się. Hamowałem już wcześniej. Dzwonek, trąbka. Zdążył uciec z lekko przestraszoną miną. Nawiązałem kontakt wzrokowy z uciekinierem. Niestety zamiast przepraszam zobaczyłem dwa palce (coś jak gest kozakiewicza używany w PL lub jeden środkowy palec) i dużo wyzwisk w moim kierunku.
    Pieszy ten być może, nieświadomie wydał wyrok na kolejną osobę, która trafi na mnie. Jak wyjdzie nagle z za wozu, będę mało przewidujący, nie zdążę zahamować……i……
    A ja dalej będę czujny i rozważny 😉

  • Czytanie szkodzi

    Uwaga. Proszę przeczytać do końca wpis a nie tylko sam tytuł ;). Czytanie szkodzi Wam czytelnikom mojego bloga ponieważ mało piszę. Mało piszę, bo dużo czytam, dużo jak na mnie. Osiem książek w cztery miesiące jak na mnie to wynik imponujący. Odstawiłem PSP, na przerwie z kolegami się nie integruję tylko siadam w kącie, kanapeczka, kaweczka i książeczka. Ot tak się pochwaliłem.

  • Nieszczęście w szczęściu w nieszczęściu

    Linia zielona, rano. Miedzy 7:00 a 10:00 tłoczno, ruch niesamowity, wsiadają wysiadają, sprawnie, szybko, byle do pracy. Dojechałem do SSG (St.Stephen’s Green), zmieniałem kabiny, żeby wracać już do SDY (Sandyford) i wtem zauważyłem torebkę różową z jakimś folderem z dokumentami w środku i zapasowymi butami cichobiegami lub inaczej zwanymi baletkami.Ktoś Na NIESZCZĘŚCIE zostawił lub zgubił różową torębke damską.Na SZCZĘŚCIE to ja pierwszy ją dojrzałem. Dogłębnie nie przeanalizowałem zawartości na moje NIESZCZĘŚCIE. Zgłosiłem dyspozytorowi o znalezisku i ruszyłem. W połowie trasy przez radio dostałem komunikat, żeby torebkę oddać osobiście do rąk własnych pani na recepcji naszej. I tak postąpiłem. Wracając z przerwy zapytałem o torebkę, czy sie właścicielka zalazła. I owszem, znalazła się. Kazała BARDZO podziękować kierowcy, który ją znalazł, bo w środku było 2000€. Pani jechała zapłacić za wakacje, które będzie miała w październiku. No i życzę jej miłego wypoczynku.