Uwielbiam denerwować kierowców a właściwie wprowadzać ich w stan paniki. Tak się dzieje gdy szanowny kierowca wjedzie na skrzyżowanie i blokuje tory a ja muszę opuścić przystanek i mrugam na niego długimi i dzwonie i trąbie a wtedy dzieją sie dziwne rzeczy. Niektórzy a właściwie większość próbuje wcisnąć się do przodu. Malo kto wkłada bieg wsteczny (taki z literka R->dla nie umiejących;p) i cofa.Ale i ci cofający nie patrzą co jest z tylu i czasem wjeżdżają pod tramwaj z naprzeciwka lub uderzają w inne auto z tylu które próbuje atakować skrzyżowanie.Zasadniczo mógłbym czekać aż będzie miejsce, bo sygnalizacje wzbudzam ja sam dla siebie przyciskiem. Ale jak się zrobi trochę luźniej to zaraz ktoś następny się pakuje na tory i dlatego muszę być dość agresywny na drodze 😀
Kategoria: W Irlandii
-
17:52 – 25:48
Pierwsza dniówka a właściwie prawie nocka już za mną. Ciemno już było gdy rozpoczynałem pracę. Ostatni dzień długiego weekendu minął nad wyraz spokojnie. Tylko dwa tramwaje zjechały z rozbitymi szybami. Nastroje w pracy wśród pracowników średnie, ponieważ załoga odrzuciła uzgodniony kontrakt. Rozmowy trwały od października 2008 i jak widać się nie dogadali. A miałem nadzieję, że wszyscy już mają dość i przyjmą proponowane warunki.
A ja siadłem do wozu i ruszyłem w trasę. Po trzech tygodniach nieobecności na torach naprawdę bałem się, że będzie jakoś dziwnie 😉 jak to po urlopie. Ale chyba bardzo tęskniłem już za pracą i czułem się wybornie 😉 Po godzinie 23 miasto zamarło. Przez całą długość trasy miałem 8 pasażerów 42 metrowym tramwaju. Wsiedli na pierwszym i wysiedli w centrum.
-
6:58 -> 15:22
Dziś na zielonej 😉 relaks przed urlopem. Nic nie było mnie w stanie zdenerwować. Z rana było dość chłodno ale później wyjrzało piękne słoneczko. Rano w niedzielę w tramwaju jadącym z St.Stephen’s Green do centrum handlowego Dundrum jest niesamowita mieszanka ludzi. Istna wieża Babel. Wtedy prawie w ogóle nie słychać angielskiego 😉
A teraz drogie dzieci możecie pocałować misia w dupe……znaczy przeprasza to się zarejestrowało?!
Od dziś zaczynam 3 tygodnie urlopu. Planowany powrót do pracy 26 października. A we wtorek 6 października planowany start samolotu z Dublina 15:40 a lądowanie 😉 19:30 Katowice-Pyrzowice
No i urlop -
7:29 -> 16:24
Dziś, jak co dzień miało się szkolić trzech motorniczych na nowych tramwajach. Wszystko było fajnie tylko, że nie było „trenera” . No cóż każdemu się zdarza 😉 No i tak chłopaki siedzieli i się obijali.
Wytłumaczcie mi jak to jest, że gdy jedne drzwi są zepsute to właśnie tymi najwięcej ludzi chce wysiąść i wsiąść. Niestety nie miałem nakleili DRZWI ZEPSUTE ale dałem radę. Po trzech okrążeniach już inny kierowca sie martwił. A tak to wygląda na moim monitorze, chyba łatwo się zorientować które drzwi są zablokowane 😉

