Kategoria: W Irlandii

  • 5:00-> 14:00

    A miało być nudno, bo znów na linii zielonej w dodatku rezerwa. .Na początek zrobiłem rundę za kolegę który się spóźnił. Później miałem zrobić całą dniówkę za kolegę który w ogóle nie przyszedł. No i się zaczęło. Jeden z ziomali wystawił mi wóz i poszedł a ten nie wiadomo jak porostu padł. Wszystko się wyłączyło. 2 razy próbowałem go reanimować, rozłączać baterie i znów start ale nic z tego. Zjawił się jeden z dyspozytorów i team leader na pomoc. W obu kabinach pozrywaliśmy wszystkie plomby i próbowaliśmy ruszyć. Nic nie działało. I tak przez blisko 3h. Na trasę nie wyjechały dwa wozy szczytowe i później 4 nie mogły zjechać. W końcu uporaliśmy się z problemem spychając go spowrotem na kanał. Ogólnie dzień był bardzo wesoły 😉

    Kris ->tak, taniec doniczkowy wielce wskazany dla wszystkich wyjeżdżających
    Sąsiad 😉 -> ale pan mw zaczyna se uczyć języka wiec wiesz, nigdy nie wiadomo kiedy do pracy już nie przyjdzie. Bądzcie w pogotowiu

  • 17:16 -> 2:06

    No i jesteśmy już po rozmowie przyjaciela w sprawie pracy. No i okazało się ze to nie takie łatwe tak jak i w moim przypadku. David powiedział ze w przeciągu dwóch miesięcy da znać czy jest poważna szansa na prace jako motorniczy. Sam nie wiem jak to odczuwać bo jeszcze niedawno mówił zupełnie co innego. No ale poczekamy zobaczymy, co  się odwlecze to nie uciecze jak mawia stare chińskie przysłowie 😉
    A dziś miałem ostatni tramwaj, ze tak powiem zamykałem bramę. Nie było tak zle , nabrałem jakiś nowych sil, nowego, świeżego wiatru w żagle i alleluja i do przodu jak to mawiają

  • 8:32 -> 17:55

    Ja niedługo nie wytrzymam nerwowo z tymi ludźmi. Tutaj mieszkają sami kretyni z mozgami wielkości główki od szpilki. Chyba potrzebuje wakacji. Brakuje mi tego porządku jaki był w Polsce. NO cóż nie można mieć wszystkiego.
    A dziś gościmy byłego pracownika MPK Częstochowa 😉 który w poniedziałek idzie na rozmowę w sprawie pracy jako motorniczy. Mam nadzieje ze wszystko pójdzie OK. Dwa tygodnie temu tez mieliśmy wizytę dwóch znajomych Krzyśka i Mariusza 😉 Jeden z nich ciągle jeździ tramwajem w czewie i to co zobaczył tu…..to niech sam może powie. I jak się chlopaki podobało??

  • 15:38 -> 22:00

    Brak weny do pisania. Tak jeździłem wczoraj i myślałem kiedy mi się ta praca znudzi. A tak poza tym to strasznie mnie drażnią ci ludzie tutaj. Tutaj mieszkają sami kretyni. Biegnie facet na tramwaj,machał nawet ręką żebym czekał, a że wsiadało dużo ludzi to pomyślałem, że poczekam. A on biegł, biegł i stanął w kolejce po bilet na przystanku. A już nie wspomnę o rowerzystach jeżdżących pod prąd i pieszych którzy nie uznają czerwonego światła.