Poniedziałek był bardzo długi. Za dużo wolnego. Na szczęście popołudniami nie przysypiam za sterami więc było ok. Późnym wieczorem CSO (ci co bilety sprawdzają) mieli trochę zabawy z jednym panem który robił im zdjęcia. Wezwali nawet policję do tego incydentu i gość miał usunąć wszystkie fotki. Ja się im dziwię, może to jakiś znany fotograf HAHAHA
Kategoria: W Irlandii
-
6:00 -> 15:00
Czwartek rozkoszny, na zajezdni cały czas jajo rezerwa. Wystawiałem wóz z kanału na dwór z ciekawym sprzętem w środku. Ciekawe co oni chcą z nim robć. A może wy wiecie ??!
-
5:00-> 14:00
A miało być nudno, bo znów na linii zielonej w dodatku rezerwa. .Na początek zrobiłem rundę za kolegę który się spóźnił. Później miałem zrobić całą dniówkę za kolegę który w ogóle nie przyszedł. No i się zaczęło. Jeden z ziomali wystawił mi wóz i poszedł a ten nie wiadomo jak porostu padł. Wszystko się wyłączyło. 2 razy próbowałem go reanimować, rozłączać baterie i znów start ale nic z tego. Zjawił się jeden z dyspozytorów i team leader na pomoc. W obu kabinach pozrywaliśmy wszystkie plomby i próbowaliśmy ruszyć. Nic nie działało. I tak przez blisko 3h. Na trasę nie wyjechały dwa wozy szczytowe i później 4 nie mogły zjechać. W końcu uporaliśmy się z problemem spychając go spowrotem na kanał. Ogólnie dzień był bardzo wesoły 😉
Kris ->tak, taniec doniczkowy wielce wskazany dla wszystkich wyjeżdżających
Sąsiad 😉 -> ale pan mw zaczyna se uczyć języka wiec wiesz, nigdy nie wiadomo kiedy do pracy już nie przyjdzie. Bądzcie w pogotowiu -
17:16 -> 2:06
No i jesteśmy już po rozmowie przyjaciela w sprawie pracy. No i okazało się ze to nie takie łatwe tak jak i w moim przypadku. David powiedział ze w przeciągu dwóch miesięcy da znać czy jest poważna szansa na prace jako motorniczy. Sam nie wiem jak to odczuwać bo jeszcze niedawno mówił zupełnie co innego. No ale poczekamy zobaczymy, co się odwlecze to nie uciecze jak mawia stare chińskie przysłowie 😉
A dziś miałem ostatni tramwaj, ze tak powiem zamykałem bramę. Nie było tak zle , nabrałem jakiś nowych sil, nowego, świeżego wiatru w żagle i alleluja i do przodu jak to mawiają