Dziś woziliśmy powietrze. Tramwaje jeżdżą tylko do 20.00 jutro kompletnie nic nie jeździ 😉 ciężko będzie nawet o taxi. A w drugi dzień świąt pierwszy tramwaj o 9 rano. Nie spodziewam się tłumów nawet wtedy 😉
Kategoria: W Irlandii
-
5:08 -> 12:49
Dziś zasypiałem za sterami, cztery godziny snu to stanowczo za mało. A na mieście rano prawie nikogo nie ma. lepiej się jeździ, nie ma tłoku. Kierowcy dziś troszkę mnie blokowali ale udawało mi się za każdym razem na milimetry ich mijać. Piesi też mnie dziś denerwowali bardziej niż zwykle, wszyscy zabiegani za prezentami, w sklepach kolejki jakich nigdy nie widziałem, miliardy euro przepływają przez kasy sklepowe.Nie wiedziałem, że to właśnie tak wygląda recesja, osłabienie gospodarki. No ale wracając do tematu pieszych to co niektórym pogoniłem kota, miałem fantastyczną trąbkę w tramwajku. Chyba nówka, bo i tramwaj po przeglądzie który przechodzi co każde 20.000km (chyba tyle 😉 nie jestem do końca pewien i sprawdzę to jutro. Jak zatrąbiłem, jak spieprzali, podskakiwali i nie patrzałem, że rano, że wcześnie. Trudno, porządek na drodze musi być. Może wprowadzę trochę manier z Polski 😉
-
6:00 -> 15:00
Dzisiejsza zmiana całkiem fajna. Tylko jedna rundka z zajezdni do Connoly i z powrotem tylko do zajezdni, żeby zabrać trochę więcej ludzi którzy rano pędza do pracy. Później siedziałem, zrobiłem tylko dwie rundy za kolegów i czas do 15 zleciał.
-
Niedziela
Niedziela był dniem zakupowym. Wybraliśmy się do Irlandii Północnej, bo tam taniej. Funt już prawie liczy się jak jeden do jednego z Euro a ceny tam duuuużo niższe. Np nabyliśmy TV 32” 🙂 (zamiast 570e daliśmy 379funtow)30% taniej niż w Irl i za to dokupiliśmy radyjko, żelazko, suszarkę, mikser itd. No i się zaoszczędziło dość. A rząd Irl nakłania obywateli. „Bądźcie patriotami kupujcie u siebie” ale My i Oni mamy to gdzieś. I zasuwamy tylko 100km na północ.