Lekki poślizg ale chyba wybaczycie. W piątek skończyłem wcześnie i dzięki temu zaczął się długi weekend dla mnie. Długi bo sobota niedziela wolne a w poniedziałek dopiero na 16:58. Piątkowy dzień minął bardzo spokojnie, każdy z nas co chwilę był upominany przez dyspozytora, żeby zwolnić, bo każdy przed czasem. Ludzi tak jak się spodziewałem mało a rozkłady mieliśmy normalne, piątkowe. Przy sobotnich byśmy się nieźle wyrobili no ale cóż. Nie mój to biznes. Zza kulis dobiegły mnie głosy, że w tym roku zatrudnią około 60 nowych kierowców a na gwałt potrzebują 20. No i oczywiście wszystkich z polecenia, bo co tydzień na recepcji ląduje po 30 zgłoszeń i każdy dostaje odmowną odpowiedź.
A w domu powoli pakujemy się i szykujemy do przeprowadzki, torby spakowane, kartony po części. A ile jeszcze zostało ……
Sądzę, że po trzech kursach moją czarną strzałą wszystko powinienem przewieźć. A przyleciałem tylko z jednym plecakiem na stelażu niecały rok temu
Kategoria: W Irlandii
-
4:45 -> 12:42
-
5:00 -> 14:00
Rezerwa, musiałem być tak wcześnie sam nie wiem czemu. Przecież pierwszy tram z zajezdni wyjeżdżał o 6:30. Na mieście cisza i spokój. Tutaj mało kto świętuje nowy rok. Jak pisałem wcześniej lepsza zabawę mieli w Halloween. No ale cóż co kraj to obyczaj. W radiu trąbili wczoraj ze policja będzie co chwile sprawdzać kierowców. o drodze do zajezdni (prawie 20km) nie spotkałem ani jednego radiowozu. No cóż, obiecanki cacanki 😉
-
5:18 -> 14:05
Wtorek minął spokojnie. Mieliśmy lekkie zamieszanie ze służbami, bo grafik był zrobiony na rozkłady sobotnie a ludzie czekali na tramwaj w poniedziałek jak w normalnie dni robocze. Dlatego już w poniedziałek miałem telefon czy nie zamienię mojej służby z 6:15 do 15:40 na 4:28 do 10:40. No jak tu się nie zgodzić jak jeżdżenia mniej i jeszcze przed południem w domu. I tak opykałem wtorek.
A środa to już ostatni dzień roku.
Chciałbym życzyć wszystkiego dobrego, w nowym nadchodzącym 2009 roku, abyście podejmowali rozsądnie swoje decyzje, abyście trzymali się razem w gronie rodziny, bo jak podkreślam to już nie wiem który raz, to ta najbliższa osoba jest najważniejsza. Pomimo kłótni, rozterek, zatarci i nerwów naprawdę docencie to ze jesteście blisko siebie. My już w komplecie od 3 tygodni i z tego niezmiernie się ciesze. Razem będziemy wchodzili w nowy rok, z nowymi nadziejami, planami.
No i bawcie się przednio na imprezach, zabawach, prywatkach i wyjazdach i gdziekolwiek będziecie. I pamiętajcie o motorniczym z Dublina który 1 stycznia wstanie o 4:20 żeby pognać do pracy, żeby rozwieść towarzystwo z imprez 😉 I doceńcie pracę służb które będą czuwały nad waszym bezpieczeństwem, pracowników komunikacji miejskiej którzy was rozwiozą do domu, taksówkarzy i wiele, wiele innych ludzi. Nie demolujcie tramwajów -
5:00 -> 14:00
I znów rezerwa i znów planowo 5 rund dla kolegów.