Kategoria: W Irlandii

  • 5:28 -> 12:43

    No i stało się, przeprowadzka zrobiona. Zimno tam strasznie. Ale za to 7min do pracy autem a nie 20 rano a w godzinach szczytu zobaczymy innym razem.

  • 16:05 -> 24:30

    Ale za to dziś się działo co niemiara. Popołudnie było  w miarę spokojne. Ale gdy się ściemniło na ulice wypełzły źle moce. Na początek jakiś gość chciał podpalić tramwaj zapalniczka. Zapalił siedzenie ale pożar został ugaszony przez motorniczego bez użycia gaśnicy a pasażer zabrany przez policje. Następnie ktoś zadzwonił do dyspozytora ze jakieś gówniarze malują sprayem w tramwaju. Uciekli. Ale zostawili pojemniki z farba. No i na którymś z przystanków zostali nagrani na CCTV. Wieczorem przestała działać myjka na zajezdni. Popołudniowa zmiana dyspozytorów (do 22.00) poszczała tramwaje tylko przez piach ale bez mycia. Natomiast drugi po Bogu od 22.00 do 6.00 nie puścił żadnego tramwaju przez piach ani przez myjkę do czasu aż została naprawiona. I rezerwowy na nocy miał dużo pracy

  • 16:58 -> 1:54

    Miałem coś napisać ale dwa zdania to za mało wiec to usunąłem. Po prostu było nudno na trasie.

  • 10:02 -> 18:45

    Nasza wyspa niczym się nie różniła dziś od Anglii. Paraliż na mieście. Przysypało porządnie. Tak bez mierzenia na oko ponad 10cm śniegu jak na ten region to zajebiście dużo. Dziś miałem dwa hamowania awaryjne, których nawet nie zgłosiłem bo jakoś nie znalazłem na to czasu 😉 Tutejsi kierowcy nie radzili sobie z lekko biała jezdnią. Do biura nie dojachało kilka osób, dzień wcześniej kilku kierowców pisało e-mail do dyspozytora, że mogą się spóźnić. Dziś na zmianę popołudniową trzech kierowców się spóźniło bagatela ponad dwie godziny. A mnie jeździło się całkiem przyjemnie.

    Zdjęcia mówią samo za siebie jak było.

    Takie warunki panowały od Tallaght do Blackhorse. Później wzdłuż kanału było trochę śniegu ale już nie sypało tak mocno. A po przekroczeniu przystanku Fatima człowiek zapomina, że gdzieś jest zima. Zielona trawka, słoneczko świeci