Kategoria: W Irlandii

  • Dzień pieszego pasażera

    Jutro zapowiada się a właściwie będzie na pewno kolejny „Dzień Pieszego Pasażera” w Dublinie. Żadnych rozmów nie było,żadnych na horyzoncie nie widać. Szef działu personalnego jest na wakacjach a za tydzień główny boss też zmyka odpocząć. Nasze urlopy są anulowane, dostają je tylko nieliczni a reszta ratuje się chorobowym. Jedna z partii rządzących wezwała tymczasowego ministra transportu do reakcji. Nasi przedstawiciele niedawno wysłali list do ministra, anulowali dwa dni strajku tylko po to, żeby się spotkać i przedstawić sytuację jak wygląda. Niestety jak wyżej, nie było żadnej reakcji.
    Także jutro strajk a następna data to 13 maja 😀

  • Ile to już dni?

    Listonosz przyniósł kolejny list z pogróżkami od szefa. Tym razem zagroził, że nasze pensje będą obcięte o co najmniej 10% jeśli strajk będzie nadal trwał. W przeciągu dwóch dni każdy z osobna ma odpisać dlaczego właśnie jego pensja miała by być nie obcięta. Niby ma racje. Ale powiedzmy, że ja mam już dość strajku. Chciałbym wysłać mu wiadomość, że przyjmuję cokolwiek jest w ofercie. Jeśli to zrobię to zostanę wyrzucony ze związków. Niby nie jest to wielka tragedia, da się z tym żyć ale…warunkiem zatrudnienia w firmie jest zapisanie się do związków. I tu koło się zamyka.

    Wydaje mi się, że jesteśmy już bliżej niż dalej. Z naszych żądań nie zostało już nic. W oświadczeniu wydanym przez naszych przedstawicieli czytamy, że: zaległe urlopy będą przydzielane jak się firmie podoba, przerwy rezerwowych będą mogły być przesuwane wedle zapotrzebowania nawet na koniec zmiany, oferujemy pełną dyspozycyjność w związku z otwarciem w przyszły roku nowej linii a co za tym idzie testowanie poza godzinami normalnej pracy. Jedynie co teraz byśmy chcieli to 5% podwyżki, nic więcej. Niestety, szanowny ON się nie zgadza.

  • Strajk-część następna

    Czy kiedyś to się skończy? Wczoraj miało miejsce spotkanie związków z firmą. Nazwane to zostało negocjacjami ale tak naprawdę było to tylko postraszenie nas jakie zostaną podjęte teoretycznie następne kroki przeciwko nam. Dowiedzieliśmy się, że nasze pensje mogą być obcięte z powodu nie wywiązywania się z kontraktu. Niby racja ale w końcu jesteśmy w trakcie legalnego sporu zbiorowego z pracodawcą i wszystko jest robione zgodnie z prawem, więc tylko sąd mógłby zadecydować chyba czy można nam zabrać kilka dukatów.
    Podobno mają być zwolnienia, bo jest nas niby za dużo. Za dużo? Dziwne, bo w zeszłym tygodniu 17 osób było na nadgodzinach co oznacza, że planowo brakło właśnie tych 17 osób. W dodatku najpóźniej do połowy przyszłego roku musi być zatrudnionych około 40 nowych motorniczych. Za dużo może być tylko od około 20-go Maja kiedy to na czas 6 tygodni zostanie zamknięta część trasy w celu położenia torów na O’Connell Street.
    Odpuścić? Chyba już jest stanowczo za późno, żeby zrezygnować. Za dużo już straciliśmy, żeby teraz ze spuszczoną głową wrócić do pracy. Za dużo ludzi na nas patrzy. Wiele grup społecznych jest w trakcie głosowania nad strajkami lub są juz po głosowaniu i teraz czekają na ofertę od pracodawcy. Są to miedzy innymi pracownicy Tesco czy telefonu alarmowego 112. Strajkować zamierza też tutejsza policja czyli Garda, kierowcy Dublinbus i maszyniści kolejki podmiejskiej Dart. Czyżby cały naród miał już dość wyzysku? A to wszystko zaczęło się od nas, to my ciągle jesteśmy wytykani palcami jako Ci chciwi i niedobrzy.
    A może odprawa? Wziąć kilka wypłat i przejść na socjal. Może niektórym by to pasowała, życie na garnuszku państwa jest dość opłacalne. Tak po krótce: zasiłku dostajesz 188€ na tydzień plus 29€ na każde dziecko plus 124€ na nie pracującego partnera, do tego czynszu nie płacisz (ja obecnie płacę 280€ na tydzień), masz darmowe wizyty u lekarza (koszt jednej to 50€, nie ważne z czym przychodzisz), jakikolwiek lek płacisz tylko 2,5€. jest jeszcze trochę innych benefitów, których nie chce mi się szukać. Dla zainteresowanych odsyłam na www.citizensinformation.ie. Strona dostępna jest również po Polsku.

    Teraz z niecierpliwością czekam na list od szefa.

  • Errata

    Chciałem tutaj poprawić błąd, nie prawdziwą wiadomość. Po przeczytaniu kilku artykułów i całej oferty okazało się, że zaoferowano nam 2% podwyżki a nie 6% jak wcześniej pisałem, oczywiście przy zabraniu 12 dni wolnych w roku.

    Irish Times – krótki artykuł       i    kolejny krótki tekst

    W tym tygodniu Transdev ma „Coś” ogłosić. Wszyscy jesteśmy ciekawi co to będzie i czy faktycznie okaże się, że wycofują się z Irlandzkiego rynku. A co wtedy ? Może być różnie. Może nas przejąć państwo lub jakaś inna firma. Oby przestój nie trwał zbyt długo, bo nikt tego nie wytrzyma ani pasażerowie ani pracownicy, którzy tylko tracą za każdy dzień postoju.