Kategoria: W Irlandii

  • Nowy rok

    Nowy rok tuż za pasem. Grafik na koniec grudnia już się pojawił. I tak moi mili, nie załapałem się na tramwaj nocny 😉 za dużo chętnych było a i ja nie miałem wielkiej presji pracować extra.

    Niestety wigilię rozpoczniemy dopiero po 21 czasu lokalnego, ponieważ o 20:44 kończę zmianę. Większość z Was będzie już po kolacji i po rozpakowywaniu prezentów itd. Mam nadzieję, że chociaż dzieci wytrzymają do mojego powrotu i, że zdążę zobaczyć ich radość z rozrywania paczek.

    Jest jednak małe pocieszenie. Sylwester i Nowy Rok wolne.

    A co na torach? A no: „…same sh** ” jak to mówią.  Kolega po śmiertelnym potrąceniu chce wrócić do pracy ale firma go nie chce tak szybko,  jakiś graficiarz znów zaatakował tramwaj – tym razem na czerwonej i to dużo większy malunek lub akt wandalizmu niż ostatnio.

  • Delays

    W pół drogi do końca trasy, 6 minut opóźniony, tramwaj przede mną (on opóźniony juz jakieś 10 min), na końcu postój tylko 4 minuty. A ja muszę do ubikacji. I co ? I „bolec” czy będę opóźniony 5 czy 10 min, iść muszę. Wybaczcie ludziska, z mokrymi gaciami nie pojadę 😉

    Przez ostatnie kilka dni mamy dość duże opóźnienia na trasie, szczególnie w okolicach godziny 16-18. Wtedy to panuje szczyt komunikacyjny i wszyscy uderzają do domu. Ale dlaczego do domu? Przecież święta tuż tuż, więc może lepiej na zakupy a później do domu? Chociaż patrząc po sobie to też jeszcze nie przygotowaliśmy się do wydania połowy wypłaty 😉 na upominki.

    A wracając do opóźnień. Na większości skrzyżowań mamy priorytet i światła są ustawione „pod” tramwaj lub sam je załączam. Ale jak się jeden opóźni, to wtedy cały system się wali, światła głupieją, jedzie jeden tram za drugim, ludzie wsiadają do pierwszego nadjeżdżającego, nie widzą, że na dupie już jest następny i opóźniają go itd itd itd i tak w kółko. Może za dużo wozów wyjeżdża na trasę? Chyba podsunę pomysł kasacji kilku kursów do działu planowania 😀

  • Czarna sobota

    Działo się tego dnia dużo w Dublinie. Do południa był marsz-protest przeciwko wszystkiemu czyli przeciwko podniesieniu VAT’u do 23%, obcięciu zasiłków itd itd. Manifestacja antyrządowa ale przeprowadzona w sobotę, żeby nie utrudniać pracującym życia ;). Rozpocząłem pracę po 16 więc już tylko zbierałem resztki maszerujących, za to kupujących było mnóstwo. Tłumy na przystankach, każdy z torbami. Czyżby święta za pasem??

    Na Blackhorse zemdlała dziewczyna w tramwaju. Kierowca poinformował dyspozytora o tym fakcie przez radio. Nie uwierzycie jaką odpowiedź uzyskał. No więc dyspozytor zapytał się, czy nie dało by rady wyciągnąć jej na przystanek i kontynuować jazdę. Kierowca odmówił oczywiścię i czekał na ambulans.

    Jest dwóch „nowych” dyspozytorów, którzy po trzech miesiącach bycia kierowcami awansowali właśnie na stanowisko „dowodzenia” . Oni już nie mogą wrócić jako kierowcy, nikt by z nimi nie rozmawiał.

    Wieczorem, młodzież dała znać o sobie. Posypały się szyby w co najmniej czterech tramwajach między Blackhorse i Bluebell. Zasadniczo nam to rybka ale najbardziej cierpią na tym pasażerowie, bo ja jestem w pracy czy jadę z ludźmi czy bez, i tak będę mieć zapłacone. Dlatego pasażerowie są informowani z jakiego powodu tramwaj zjeżdża.

    No i jeszcze jedna sprawa. Zwolniło się jedno miejsce na stanowisku motorniczy. Zwolnili kolegę, który za często się spóźniał, przyjęty kilka miesięcy temu, dwukrotnie miał przedłużany okres próbny, kilka razy nie pojawił się w pracy, był zbyt pewny siebie. Nie była to miła wiadomość dla niego i rodziny szczególnie przed świętami.

  • 25 listopada

    DZIĘKUJĘ

    za życzenia z okazji dnia tramwajarza 🙂