Pasażerka gdzieś w połowie trasy dziś się mnie zapytała:
A jak dojechać na końcowy przystanek??
Ręce i cycki opadają.
Jest to pytanie z serii:
A ta winda do góry jedzie? A gdzie ma jechać w bok? (Nic śmiesznego – Cezary Pazura)
Pasażerka gdzieś w połowie trasy dziś się mnie zapytała:
A jak dojechać na końcowy przystanek??
Ręce i cycki opadają.
Jest to pytanie z serii:
A ta winda do góry jedzie? A gdzie ma jechać w bok? (Nic śmiesznego – Cezary Pazura)
Na czerwonej wykoleił się tramwaj na końcowym. Tyle wiem, bo za późno przełączyłem radio na inny kanał. A an zielonej w miarę spokojnie. Tylko jedna rzecz nie daje mi spokoju. O 22:30 z mego tramu wysiadała dziewczyna zadowolona, ze słuchawkami na uszach. Zaraz za nią wysiadło dwóch chłopaków. Tak się złożyło ze zauważyłem ich zanim wysiedli i wiodłem za nimi wzrokiem. Mam nadzieje ze nic się nie wydarzyło bo nikt inny na tym przystanku nie wysiadał. A jeden z chłopców rozglądał się na boki jakoś tak nie pewnie
Dzień na lini zielonej był dość nie miły. Zwolnili trzech CSO. Teoretycznie za nic. Do firmy przyszedł anonimowy list, który nie został pokazany chłopakom. Któregoś dnia mieli incydent z cyganami. Zostali znieważeni,jak co dzień z resztą. Jeden z nich został kopnięty w tyłek. Teoretycznie wszystko powinno być zapisane na monitoringu. Nie miła sprawa bardzo. Zobaczymy co z tego będzie.
Znów źle spałem i znów tylko 4 godziny. Zajechałem do pracy i pierwszą godzinkę siedziałem w rezerwie. Znaczy się spałem 😉 O 5 wypiłem kawę siekierę i poszedłem jeździć 😉 i o dziwo spać się nie chciało, oczy się nie zamykały. Także dzień bez przygód.