Tramwajowy.pl

  • 16:12 -> 1:09

    Pisać się nie chce, ręce opadają. Drażni mnie wszystko. Na przykład szanowna tutejsza policja myślała że napis PRAWO JAZDY to jest imię i nazwisko polaka i go szukali. A wczoraj ostatni kurs, cztery przystanki przed końcem dwóch jebanych iroli zaatakowało dwóch,chyba, Pakistańczyków (tak jakoś wyglądali) i wybiegli. |Dojechałem na koniec i okazało się że wybita szyba w drzwiach. Nikt nie zgłosił mi tego. NO ale że i tak zjeżdżałem do zajezdni to zadzwoniłem i opowiedziałem co i jak. Po zjeździe poszedłem do dyspozytora John’a i mu mówię, że to było na 100% na tym i tym przystanku i że można by ściągnąć nagranie z tramwaju i wysłać na policję a oni niech szukają. A on mi odpowiedział, że jak nikt mi nie zgłosił i ja nic nie słyszałem i nie widziałem to nic nie można zrobić. NO i co ja teraz kurwa mam zrobić. Iść ze skargą na niego gdzieś wyżej?? Takich gnojów trzeba karać, bo to się zaczyna od wybijania szyby a później dorastają i na przykład włamują się do twojego mieszkania i kradną ci dość dużo rzeczy na które ciężko zapierdalałeś. Ogólnie ogromne nerwy. Ale niestety w Polsce to samo a może jeszcze gorzej bo mniej płacili

  • 16:25 -> 1:09

    Poniedziałek był bardzo długi. Za dużo wolnego. Na szczęście popołudniami nie przysypiam za sterami więc było ok. Późnym wieczorem CSO (ci co bilety sprawdzają) mieli trochę zabawy z jednym panem który robił im zdjęcia. Wezwali nawet policję do tego incydentu i gość miał usunąć wszystkie fotki. Ja się im dziwię, może to jakiś znany fotograf HAHAHA

  • 6:00 -> 15:00

    Czwartek rozkoszny, na zajezdni cały czas jajo rezerwa. Wystawiałem wóz z kanału na dwór z ciekawym sprzętem w środku. Ciekawe co oni chcą z nim robć. A może wy wiecie ??!

  • 5:00-> 14:00

    A miało być nudno, bo znów na linii zielonej w dodatku rezerwa. .Na początek zrobiłem rundę za kolegę który się spóźnił. Później miałem zrobić całą dniówkę za kolegę który w ogóle nie przyszedł. No i się zaczęło. Jeden z ziomali wystawił mi wóz i poszedł a ten nie wiadomo jak porostu padł. Wszystko się wyłączyło. 2 razy próbowałem go reanimować, rozłączać baterie i znów start ale nic z tego. Zjawił się jeden z dyspozytorów i team leader na pomoc. W obu kabinach pozrywaliśmy wszystkie plomby i próbowaliśmy ruszyć. Nic nie działało. I tak przez blisko 3h. Na trasę nie wyjechały dwa wozy szczytowe i później 4 nie mogły zjechać. W końcu uporaliśmy się z problemem spychając go spowrotem na kanał. Ogólnie dzień był bardzo wesoły 😉

    Kris ->tak, taniec doniczkowy wielce wskazany dla wszystkich wyjeżdżających
    Sąsiad 😉 -> ale pan mw zaczyna se uczyć języka wiec wiesz, nigdy nie wiadomo kiedy do pracy już nie przyjdzie. Bądzcie w pogotowiu