Tramwajowy.pl

  • 6:44 -> 15:23

    Tak, to by było na tyle. Dziś jeździłem ze świetnym gościem, ciągle coś opowiadał o rodzinie, o wakacjach czasem o pracy 😉 opowiadał kilka różnych historii z trasy no i ogólnie był relaks. Miałem jedno hamowanie awaryjne, bo dziewczynka (lat około 27) wyjechała zaraz za tramwaju który mnie mijał. Powiedzmy, że byłem na to przygotowany i liczyłem na to w 70%. Ale najlepsze w tym wszystkim jest to, że fakt ten musisz natychmiast zgłosić do dyspozytora, przeprosić wszystkich ludzi w tramwaju za zaistniałą sytuację i zapytać się czy ktoś nie potrzebuje pomocy. Powiem szczerze, że trochę to paranoja jest ale ogólnie trzeba zachować dobry PR dla firmy 😉
    Dziś był ostatni dzień jazdy z patronem. Weekend wolny. W poniedziałek i wtorek egzamin ;| troszkę się lękam ale nie tego, że coś zapomnę albo wyjdzie źle ale boję się bariery językowej, że faktycznie coś nie zrozumiem, chociaż znów z drugiej strony tyle czasu sobie poradziłem to teraz powinno być już coraz lepiej.
    O wynika będzie można przeczytać już w poniedziałek wieczorem.

  • 7:39 – > 16:23

    Długo się zastanowiałem co dziś napisać i dalej nie wiem. Możecie za to poznać super gościa. Urodził się w Londynie świetnie mówi po polsku. Jest motorniczym a to jego strona http://www.michaelchrzanowski.co.uk/

  • 7:44 – > 16:29

    Dziś była linia zielona. Myślałem, że będzi mi się podobać. Ale jakoś tak nudno. Dzisiejszy patron Derek tubylec czyli Irlandczyk całkiem miły chłopak. Ale ni w ząb nie mogłem go dziś zrozumieć. Każde słowo musiał powtarzać powoli, wyraźnie. Także dzisiejszy dzień raczej nudny a nawet troszkę ponury, bo deszcz padał :p

  • 4:00 -> 12:37

    4 godziny spania to stanowczo za mało. Dziś zmęczenie dało znać o sobie. Najpierw źle spojrzałem w rozkład, później nie zauważyłem kilku pojazdów na mojej drodze a na sam koniec za ostro zahamowałem i się wózek z dzieckiem w środku przewrócił. Ale to ostatnie zdarzenie to wina kierowcy samochodu który przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle. Na szczęście nikomu nic się  nie stało, bo dziecko już dość duże a wózek jakiś taki nisko zawieszony 🙂 I rada dla wszystkich podróżujących komunikacja miejską, wózki stawiać proszę wzdłuż pojazdu a nie w poprzek to zapobiegnie powyższym sytuacjom.  Ale było mi bardzo źle z tym. Częstochowskie tramwaje tak ostro nie hamowały nigdy. No i przejechałem za sygnalizator i musiałem zadzwonić do dyspozytora, żeby włączył zielone światło dla mnie i żeby nastawił kamerę i powiedział kiedy będę mógł przejechać skrzyżowanie. Normalnie świra maja tutaj na punkcie bezpieczeństwa. W Częstochowie to bym tylko wcisnął dzwonek i jazda przez skrzyżowanie niech reszta czeka. Mój patron Norbert trochę mnie dziś zaczął denerwować, bo nie pozwalał mi nawet na mój zegarek patrzeć na ręce, żebym nie odwracał uwagi od drogi. Jutro już będę jeździł z kimś innym 😉