A wczoraj ? Zapomniałem napisać a tu tyle rzeczy się działo. Na jednym ze skrzyżowań kierowca busa chciał być tak szybki, że wjechał na tory. Jeszcze kilka metrów i by już się nie wykaraskał, gdyż dalej są bardzo wysokie podkłady. Dwa może trzy kilometry dalej na Naas Road pewna staruszka wjechała na trzy pasmową jezdnię pod prąd i tak sunęła sobie powolutku najszybszym pasem, no cóż pewnie w jej wieku to już nie ma różnicy co się w życiu robi. Może jutro skoczy na bungie z lekkim zanurzeniem głowy w rzece 😉 Te dwie sytuacje były tak dziwne, że nawet mój patron był wielce zdziwiony jakie to cuda mogą wydarzyć sie na drodze. A w centrum miałem krótkie awaryjne hamowanie, może za szybko zacząłem tak ostro hamować, może się troszkę przestraszyłem dwóch małych czarnych ludzików siedzących w małym czerwonym Nissanie Micra ale grunt że reakcje mam dobrą 😉
Tramwajowy.pl
-
No to foto 😉
wypoczynek 😉A to pulpit
-
11:21 -> 20:18
I tak rozpocząłem dzisiejszy dzień. Przyjechałem troszkę wcześniej, bo musiałem odebrać uniform. Ogólnie wszystko OK tylko buty za duże, sweter za duży, spodnie za długie a najważniejsze to to, że krawata nie trzeba wiązać bo jest na zapinkę. Na początek zrobiliśmy jedno kółko, później przerwa. Po 30 minutach zrobiliśmy 3 kółeczka później znów przerwa na 30 minut i na koniec znów 3 kółeczka i do domu. Było całkiem nieźle, raczej bez stresu 😉 patron całkiem fajny gość 😉 Także linię zielona mam już za sobą. Jutro linia czerwona, tam będzie co robić 😉
-
Wszystko co dobre, szybko się kończy
Żona właśnie poleciała do domu, nie wiem kiedy znów zajrzy na chwilkę bo cena biletów przeraża mnie. Mam nadzieję, że tak jak planowaliśmy w okolicach września przybędą tutaj już razem na stałe moje panienki.
A w pracy…..no cóż skończyło się. Kurs dziś rano przed godziną 4:00 gdy wrócilismy na zajezdnię po udanynm spinaniu dwóch tramwajów na dość stromym podjeżdzie skończył się szczęśliwie dla nas. Na samym początku myślałem, że to będzie najtrudniejsze ale jednak się myliłem. Teraz zaczną się dopiero schody. Już nie będzie instruktora z boku tylko patron, już z tyłu nie będzie kolegów tylko pasażerowie, już nie będzie godzinnej przerwy na końcu trasy tylko 5 minut i odjazd. Tak po ciuchu to już się nie mogę doczekać ale zawsze mam jakieś obawy. Jutro o godzinie 11:21 rozpoczynam pierwszą służbę w pełni oficjalną na linii zielonej