Znów miałem siedzieć na zajezdni. Zabrałem ze sobą książkę. Sądziłem, że troszkę poczytam. A tu o godzinie 16 dyspozytor mówi:
-pilot na trasę, trzeba zmienić Elę. Kobieta zasłabła i zaraz jedzie do szpitala.
Ucieszyłem się ale i zarazem zasmuciłem, bo co to sie dzieje z koleżanką.
Zostałem zawieziony na pętlę przez nadzór ruchu i jazda na trasę.
Kobitka dostała skierowanie do szpitala. Teraz tylko zrobili jej EKG i pobrali krew do badania. Chyba za dużo stresu. Jak dobrze, że ja przestałem sie denerwować jakiś czas temu. Z nerwów tylko problemy są i wrzody na żołądku.
Sądziłem, że pojeżdżę co najmniej do końca czyli do 23 a tu lipa. O 21:18 przyszedł pilot z 3 zmiany i zmienił mnie a ja do domu bez jakichkolwiek nadgodzin.
Tramwajowy.pl
-
13:00 -> 21:18
-
4:00 -> 12:07
Cisza i spokój. Wyspałem sie dziś w pracy, ponieważ nigdzie nie wyjechałem ;). Było całkiem rozkosznie. Poczytałem gazetkę wystawiłem jeden wóz, bo się komuś coś tam popsuł. A teraz w domku i idę na pyszny obiadek
-
6:21 -> 14:16
Mało brakło bym dziś nie wyjechał. Akcja protestacyjna przybrała na sile. Już flagi nie wystarczyły. Dzis na trasę wyjechało około 30% autobusów i 70% tramwajów. Ale jak by nie patrzeć to po zsumowaniu wychodzi 100% na trasie 😉 tylko szkoda, że łącznie.
Przyszedłem na zajezdnię i zauważyłem, że prawie wszystkie autobusy stoją na stanowiskach. Wszedłem na sale odpraw a tam młyn. Stoją kierowcy a przed nimi prezio przemawia:
– Panowie no wyjedźcie, nie dajcie sie prosić. To przecież nic nie da.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.
-Wszyscy wzięliśmy urlop na żądanie więc i tak nie możemy teraz wyjechać, bo zaraz idziemy do domu.
I tak siedzieli do południa na zajezdni.
Wziąłem dokumenty poszedłem na wóz a tu nie miła niespodzianka. Przede mną stały jeszcze cztery wozy. Znów musiałem odwiedzić dyspozytora. Nakreśliłem mu sytuację co i jak wygląda. Dostałem inny tramwaj.Ten co stał pierwszy z tych co zostały. A już myślałem, że mi sie upiecze.
Wyjechałem z zajezdni planowo. Jeździliśmy według rozkładu ale to i tak nic nie dało, bo nie wyjechało kilka wozów i robiła sie luka. No i czasem było troszkę tłoczno. Pasażerowie (aż byłem zdziwiony) nic nie mówili, nie pokazywali, że spóźniony itd. Chyba wszyscy zrozumieli, że nie było innego wyjścia. I taki był cały dzień. Szalony, tłoczny ale miły.
Pewnie wszyscy pracownicy zajezdni otrzymają premie za zaoszczędzone paliwo. HAHAHAHAHAHA -
6:07 -> 12:54
Coś się dziś ochłodziło. Ale za to dodałem nową galerię 😉 i od razu jest weselej na stronie.
Nuda na trasie. A może jutro coś będzie ciekawego, bo jakieś pogłoski były o strajku czy coś. Mało w to wierzę ale nigdy nic nie wiadomo