Tramwajowy.pl

  • 5:02 -> 13:29

    Uff jak gorąco. Wyjechałem z zajezdni i zaraz zaczęli mi mrugać, że nie mam światła. Zadzwoniłem na zajezdnię wyszedł elektryk i na pętli wymienił żaróweczkę.
    Przed południem wsiedli do mnie : brudny Harry, szybki Lopez, cuchnący John i obdarty Ed. Ja się dziwię jak pasażerowie wytrzymali z nimi. Ja pootwierałem wszystko co sie dało, żeby wietrzyć się a i tak mimo to moje śniadanie już było na ostatnim zakręcie w przełyku. Wysiedli. Przewietrzyło sie szybko.
    Jutro powtórka z rozrywki. I tak jeszcze 4 dni pracy do piątku

  • 23:03 -> 5:02

    Wróciłem z nocki i spać nie mogę. Jakiś taki pobudzony jestem a przecież nie było czym. Ludzi mało, trochę biletów sprzedanych. Drzwi sie lekko zacinały, wyłączyłem bezpiecznik i już po problemie. Przecież są jeszcze pozostałe. Żeby nie szerzyć defektyzmu można by powiedzieć, że troje drzwi było sprawnych.

  • 6:04 -> 13:54

    Dziś prawie jak prezes do pracy. Dzień rozpoczął się słonecznie ale około 9 zrobiło się szaro i już miałem nadzieję na jakąś burzę lub przynajmniej ulewny deszcz a tu znów słońce wyszło.
    Była chyba godzina 10:30 dziewczyna ubrana raczej wyjściowo wysiadła pierwszymi drzwiami, ściągnęła buty na obcasie i bieg przez skrzyżowanie.Biegła do szkoły na maturę ale wydaje mi się, że to już trochę późno, chociaż na ustny to nie koniecznie ;P Mam nadzieję, że dobrze jej poszło. W każdym razie rozbawiła mnie bardzo.

  • 4:54 ->12:56

    To samo co wczoraj. Ale dziś spałem na czujce. Obudziłem sie 5 minut przed budzikiem. Dzionek gorący, słoneczny. Laseczki wyszły na miasto. Szyja boli od oglądania się no i łatwo o wypadek 😉
    Na szczęście obyło sie dziś bez jakichkolwiek poważniejszych zdarzeń.Na pierwszej zmianie prawie zawsze bywa nudno.
    Dziś był nawał emerytów dobiegających z balkonami i laskami. Tak tak to oni najszybciej zauważają tramwaj i starają sie dobiec. Starają 😉 Niektórzy naprawdę są desperatami i rzucają się do biegu na czerwonym świetle. Ale po co. Przecież następny za 5 minut.