Tramwajowy.pl

  • 14:04 -> 23:19 „Dzień harmoni”

    Dzisiejszy dzień nie bez kozery nazwałem „Dniem harmonii”, gdyż ponieważ od zmiany do około godziny 19.00 jeździli w tramwajach cyganie z harmonią i umilali (chyba) innym pasażerom podróż za co pobierali dobrowolną opłatę (jałmużnę). Chyba dobrze, że tak zarabiają niż mieli by kraść.Szczerze mówiąc mnie to przeszkadzało, bo nie mogłem za bardzo usłyszeć mojego radyjka.Chyba kupie lepsze nagłośnienie.
    Czego można życzyć motorniczemu? Chyba wielu rzeczy ale nie za bardzo pasuje „szerokiej drogi”. A takie słowa usłyszałem od pewnego staruszka, który przypominał mi świstaka.Ale zawsze to coś miłego.
    O godzinie 20.38 zauważyłem panów policjantów z lekko wstawionym klientem.Pomyślałem, że go odstawią na izbę.A tu szok.Wsadzili go do tramwaju pomachali i poszli.Pasażer był dość upierdliwy, bo ciągle powtarzał „słyszysz”. Kilka przystanków dalej usłyszałem wołanie :
    – WYPUŚĆ MNIE !!!
    Ale było już za późno bo ruszyłem.Na następnym przystanku znów chciał wysiąść.Ciągle powtarzał „słyszysz”.Bardzo mnie to zirytowało i znów nie zdążył. Wysiadł dopiero dwa przystanki dalej.W końcu zdążył.Hehe.Dojechałem do pętli.Chwila przerwy.Ruszyłem a na następnym przystanku znów widzę gościa „słyszysz”.Ale tym razem przejechał dwa przystanki i udało mu się wysiąść na właściwym.
    No i powoli dzień zbliżał się ku końcowi.Zjedzone trzy kanapki i banan.Wypite 0,5L…soku malinowego i 0,7L…kawy ;).Zjazd do zajezdni, zdanie dokumentów i szybciutko do domu.

  • 13:30 -> 21:30

    NUDA, NUDA, NUDA……..
    Wszyscy przyszli, więc miałem do roboty NIC.Niby by się mogło wydawać, że to tak fajnie sobie posiedzieć, poleżeć, poczytać, odpocząć….ale w domu.W pracy to nie za bardzo mnie pasuje.Siedziałem całe osiem godzin w pomieszczeniu 28,5 stopy (mojej he he) na 19 stóp.Trochę poczytałem, trochę pomyślałem, trochę pospałem, rozładowałem całkowicie telefon bo non-stop grałem lub przeglądałem gry on-line.Nikt nie mógł wyjść ze zdziwienia nawet ja, że mimo braku ludzi siedzę w rezerwie.
    Ale jutro nowy dzień i jazda prawie do północy 😀

  • 13:00 -> 21:00

    Dziś stanowczo wiało nudą.Całe osiem godzina na zajezdni.Ale przynajmniej sobie troszkę pospałem.Wystawiłem jeden wóz, bo się komuś popsuł.No i to chyba tyle.Jutro też będzie to samo.A tyle ludzi brakuje.Ja nie wiem jak oni(planujący obsadę) to robią, że nie będę musiał jeździć.A szkoda, bo nie ma to jak śmiganie przez miasto z zimnym łokciem 😛

  • 4:46 ->13:56

    Bystrość umysłu i szybkość w nogach to podstawowe cnoty, które winien posiadać każdy pasażer.No bo jak tu się nie denerwować jak leci gość z przodu no to otwieram pierwsze drzwi, żeby szybko wskoczył a on biegnie i chce do drugiego wozu wskoczyć.A później macha do mnie i jakieś dziwne gesty pokazuje.Ech tak to się zaczął dzień.A później to już tylko nuda…
    W między czasie zrobiłem zakup na allegro dzięki przeglądarce OperaMini 3.0 w telefonie.Wymiana maili ze sprzedającym i towar przyniósł mi na pętle.
    Kiedyś muszę spróbować zamówić pizze z dostawą.Ciekawe jak zostanę obsłużony.
    Dziś też od ludzi na zajezdni dowiedziałem się, że kolejna osoba wyjechała do pracy za granicę.To już druga w tym miesiącu.Jak tak dalej pójdzie to prezes sam będzie sobie jeździł.