Kategoria: W Irlandii
-
7:00 -> 15:55
Po całkiem niezłej wycieczce na Lugnaquilla padłem ze zmęczenia o 20 do łóżka i wstałem dopiero dziś o 6 rano no bo ktoś do pracy musi iść 😉 Było całkiem nieźle. popsuł mi sie trochę „Master Controler” Joystik 😉 Gdy daje się jazdę idzie to z lekkim oporem i gdy puścisz wraca do zera, neutral, wybieg itd. No i w pewnym momencie coś strzeliło, pewnie sprężyna spadła i już nie wracał i był problem. No i zadzwoniłem no i oczywiście źle mnie zrozumiał. Mówiłem, że bardzo łatwo idzie gdy daję na jazdę a on, to ci zacina się na hamowaniu? Po dwóch razach gdy powtarzałem moja wersję w końcu przyznałem racje dyspozytorowi. Tramwaj zjechał do zajezdni a mechanicy zobaczą co jest i naprawią
-
16:58 -> 1:47
Ciemno sie zrobiło zanim zacząłem pracować. Ale na szczęście dzień a właściwie wieczór i noc minęły bez problemu. W drodze powrotnej do domu zadzwoniła mama moja. Martwiła sie, że mnie jeszcze w domu nie ma.HAHAHA.Uśmiałem się jak nigdy. Bo mamuśka teraz jest na zwolnieniu i siedzi w domu i nie musi rano wstawać i dlatego nie wie o której ja wracam z pracy. I tak mi nie uwierzyła, że wracam tak późno. Nawet moje tłumaczenia, że już nie raz tak wracałem nie dały. Normalnie boje się, że dostanę szlaban na późne zmiany. No ale morał z tego taki, że mamusia się martwi a to najważniejsze