Kategoria: W Irlandii

  • 6:20 -> 13:44

    Ścigał się ze mną dziś jeden cwaniak na rowerze po mieście. Jechał pomiędzy szynami przeciwległego toru. Dałem mu fory, bo i tak bym wygrał. I co? I się wyje*ał (śmiech…a za plecami słyszałem jęk przerażenia przerażenia jednej pasażerki) bo najechał na jedną szynę a w dodatku była mokra i światełko się potłukło i rączka się rozcięła. I warto to było? :-D Deszczyk kropił cały dzień dziś. Ot takie normalne Irlandzkie lato ;-)

  • 5:00 -> 14:00

    Dziś byłem rezerwowy i oczywiście pierwszy na zajezdni 😉 Było całkiem spokojnie, mało tramwajów ponieważ dziś rozkłady niedzielne. Mamy długi weekend czyli wolny poniedziałek. Bardzo dobrze rząd poradził sobie tutaj z długimi weekendami. Jeśli święto przypada w tygodniu np. w środę to i tak wolne jest zawsze w poniedziałek. Dzięki temu nie ma bardzo długich weekendów i dla tego gospodarka funkcjonuje całkiem nieźle i nikt się nie rozleniwia za bardzo ;). Taka jest moja opinia. Być może były inne przyczyny wprowadzenia takiego systemu ale nie będę dociekał.

  • 12:50 -> 21:44

    Piękny słoneczny dzień na linii czerwonej minął bardzo szybko. Nie sądziłem, że w tych tramwajach można kogoś drzwiami przycisnąć. A mnie się to dziś udało. Jakiś lokalny lumpek za późno wysiadał no i żeby go pogonić za szybko nacisnąłem przyciski i drzwi się zamknęły a jego noga utknęła. Hehehe. Ciekawe czy go bolało ]:->

  • 14:33 -> 23:40

    Na linii zielonej, gdzie dziś urzędowałem prawie na każdym przystanku są windy. A co najciekawsze wszystkie działają. Pierwsze dwie rundki minęły bezboleśnie chociaż tramwaj był niezbyt dobry. Podobno wymieniali cały wózek i czułem jakby jedne z kol ciągle sie ślizgały. Przez to tez brakło piasku w tramwaju w jednej komorze, gdyż komputer tez stwierdził ze jest poślizg.
    Wieczorem po godzinie 21 do miasta zaczynali zjeżdżać sie imprezowicze. Tuz za moja kabina stała dziewczynami rozmawiała przez telefon. Właściwie to stękała OHHHHHH, YEAHHHHH , ECHHH jak by osiągała orgazm za orgazmem. Nie wiem o co chodziło ale wszyscy pasażerowie i ja zwróciliśmy na nią uwagę i męska cześć widowni była trochę podniecona bo laseczka była niezła. Ogólnie widoki tutaj na linii zielonej są baaaaardzo ładne i ciekawe.
    No i powiem Wam, że ta praca jest dość ciężka. No bo lewą ręką musisz przyspieszać i zwalniać i w tym samym czasie klikać joystick, prawą ręką świecić długimi światłami lub otwierać zamykać drzwi. Teraz to co najtrudniejsze jest. Musisz być stale skoncentrowany pomimo tego, że masz dwa lusterka w kabinie a za twoimi plecami normalnie stado lachonów.