Kategoria: W Irlandii

  • Przebezpieczni

    Matka wsiadła z dzieckiem do windy na Connolly i zjechała na dół na przystanek tramwajowy. Czegoś tam zapomniała i wróciła się na górę. W między czasie dziecko wsiadło do tramwaju a tramwaj ruszył. Nie wiem dokładnie po jakim czasie dziecko się odnalazło ale trwało to sporo, ponieważ tramwaj ten dojechał do drugiego końca trasy a to co najmniej 40 minut. Ale do rzeczy. CSO czyli tzw. kanarzy zostali poinformowani o zdarzeniu. Ale jak to bywa nie było ich pod ręką. Dyspozytor nakazał kierowcy wszystkich wywalić z tramwaju i jechać z dzieckiem z powrotem na Connolly. W międzyczasie kilka przystanków dalej CSO wsiedli i zaopiekowali się zgubą a motorniczy zaczął zabierać pasażerów na pokład.

    Tak się zastanawiam czy to nie zbyt przesadne zachowanie. Z jednej strony można by wsiąść dzieciaka do kabiny i niech jedzie, żeby go nikt nie porwał ale z drugiej znów strony w razie wypadku mógł by zostać poturbowany lub ranny. Na siedzeniu za kabiną też nie można posadzić, bo przecież nie będę patrzał non-stop czy ktoś go nie chcę zabrać, bo trzeba się na drodze skupić.

    Koniec końców rodzic i dziecko zostali połączeni, później tylko krótkie wyjaśnienia na policji. Ciekawe kto zostanie pracownikiem miesiąca 😉 za ten czyn a może i nawet pracownikiem roku 😉

    Podsumowując bardzo bym był zadowolony z takiej opieki jeśli by to padło na mnie i mojego podopiecznego.

  • Flustracja

    Wczoraj w godzinach przedpołudniowych miały miejsce dwa zdarzenia z udziałem irlandzkiej młodzieży.  Zasadniczo chodzi o to, że dwa razy okradli dwie starsze osoby w tramwaju. Zabrali torebkę i w nogi. I teraz się zastanawiam co jest tego powodem. Czy kryzys i brak środków do życia, czy może złość na rząd, że już niedługo oni i ich tatusiowie, którzy od urodzenia nie pracowali będą musieli ruszyć swoje 4 litery i poszukać zatrudnienia. Tak, tak tutaj można nie pracować i żyć lepiej niż pracujący. Na przykład bilety do kina dla bezrobotnych są z 50% rabatem.  O dofinansowaniach do czynszu i wszelkiej maści rachunków nawet tych za telefon nie będę pisał bo nie o tym tutaj 😉

    Wracając do tematu ataku zaczynam się trochę lękać o swoją osobę. Rzadko lub bardzo, rzadko dochodziło do takich zdarzeń aż tu nagle masz ci babo placek. A broni legalnie posiadać nie można, nawet policja chodzi tylko z kajdankami i latarką. Pistolety maja tylko Ci nie umundurowani. Wiatrówki posiadać nie wolno chyba, że taką do 4J. Na pistolet do Paintball też trzeba mieć zezwolenie z policji.

    Jedyną moją bronią jest niski głos, zarost trzy dniowy i ostro zakończony klucz do kabiny 🙂 w ekstremalnych warunkach będę używał gaśnicy 😀

    .over and out.

  • Strajk

    No i mieliśmy strajkować piątego i szóstego listopada. Zarząd przedstawił kolejne propozycje warunków pracy. Z głosów w kantynie słychać, że są to dobre warunki i chyba większość je zaakceptuje. A co dostaliśmy ?

    1. Dodatkowe 12 dni wolnych w roku

    2. Maksymalnie 4 dni pracy po rząd.

    3. Co drugi weekend wolny, co 8 weekend piątek,sobota i niedziela wolne

    4. Maksymalna długość zmiany to 8h45min

    5. I wiele innych drobnych szczegółów których sam nie pamiętam.

    W związku z tym zatrudnionych będzie ośmiu kierowców. Więc kto gotowy to pisać podania 😉

  • Poślizg

    Okres jesienny w trakcie. Tylko ten śnieg gdzie nie gdzie spadł 😉 W Polsce mieliście koledzy motorniczowie niezłe kłopoty z poślizgiem. Sam pamiętam jak pokonywałem wzgórze od przystanku „Bór” do „Rondo Mickiewicza” w czasie 15minut. normalny czas przejazdu to 2 minuty. Ale wiadomo jak to jest z liśćmi 😉 No i tak sobie próbowałem przypomnieć kiedy to ostatnio w ciągu prawie pięciu lat mieliśmy takie warunki. No i wczoraj rano pierwsze kółko każdy z nas się ślizgał. Nie były to wielkie poślizgi, bo piach pomaga bardzo skutecznie. Nie było też żadnych opóźnień z tego powodu. No ale komunikat od dyspozytora był : „Ekstremalnie śliskie szyny, proszę o uwagę na torach” . Płaszczyzny na kołach też się nie robiły, bo komputer pokładowy bardzo dobrze steruje piachem i ABS’em 😉