Zasadniczo to cisza i spokój na trasie. Przydały by się jakieś wakacje. Ale do października jeszcze daleko. No i lecimy do Polski więc zasadniczo to nie wakacje tylko odwiedziny. I tak pewnie będzie za mało czasu na spotkanie się ze wszystkimi. Poleżałbym na jakiś ciepłych plażach. Próbujemy to jakoś zrekompensować plażą w Bray, Bettyglen i Malahide ale i tak woda zimna. Chociaż raz się kąpałem 🙂
Tramwajowy.pl
-
6:46 -> 15:23
Wtorek, zwariowany dzień. Tłocznie było na radiu od samego rana. A to się ktoś spóźnił, a to wóz się zepsuł. Koło południa jakiś dziadzia zasłabł w tramwaju przede mną. No i w plecy 12minut, bo pogotowie się nie spieszyło. A na sam koniec zmiany jakiś pan zadzwonił, że telefon zgubił w tramwaju. No i dyspozytor nakazał przeszukać wozy, między innymi mój. Zatrzymałem się na przystanku, szybko przeszedłem przez pojazd i tak jak się spodziewałem nic nie znalazłem. No i zgłosiłem przez radio, że nic nie ma ale dodatkowo dodałem, że zrobiłem ogłoszenie na wozie, że poszukujemy telefonu i nikt się nie zgłosił. Dyspozytor odpowiedział, że przyjął a w tle było słychać śmiech. Fakt śmieszne było 😉 taki miałem zamiar zasadniczo. Jutro pogadam z tym co się śmiał 😉
-
6:35 -> 14:32
Jak się żyje w Irlandii? sami poczytajcie. Ale tak w skrócie: Oboje nie pracują, mają 6 dzieci i od państwa dostają 3800euro i jest to dla nich za mało. Mają dwa samochody, jeden 7letni drugi 2letni i w tym roku musieli zrezygnować z wakacji. A ja jak głupi wstaje rano albo wracam późno w nocy i pracuję. Chyba trzeba gromadkę zrobić i ssać socjal.


-
6:35 -> 14:32
Lump (pasażer) rozmawia przez telefon:
……
-No i walnąłem ją kilka razy w twarz….
-Należało jej się……
…….
wysiadł i dalej gadał.Przystanek. Wysiada babcia, patrzy się na mnie i wyraźnie pyta czy może przejść przez tory. Wyraźnie i stanowczo pokiwałem głowa, że nie może i ruszyłem. Ale ona tylko machnęła ręką i tak przeszła.
Ot tak na złość chyba.